AKADEMIA GOLFA FULL SWING

Zasady treningu golfowego

Jak ćwiczą golfiści-amatorzy i nawet niektórzy gracze zawodowi ?
Wystarczy odwiedzić dowolny driving range na świecie aby zobaczyć dziesiątki golfistów wybijających setki piłek gdzieś w przestrzeń. Jest to bardzo dobre ćwiczenie fizyczne (ruch na świeżym powietrzu) jednak bardzo niewiele posuwa do przodu skuteczność gry o ile nie są spełnione 3 warunki.

a. Mamy konkretny cel uderzania piłek. Może to być korekta czy utrwalanie określonego elementu swingu (np. fazy Transition), trafianie piłkami w konkretne miejsce czy praca nad rytmem i tempem całego swingu. Dla graczy początkujących celem jest ćwiczenie koordynacji oko-ręka-ciało pozwalające trafić w piłkę.
Zwykłe wybijanie piłek nie daje nic poza przyjemnym zmęczeniem.

b. Musimy uwzględnić specyfikę pracy ludzkiego mózgu w zakresie procesów świadomych i nieświadomych. Polega to na umiejętności nieustannego przełączania się z wykonywania czynności świadomie i w sposób kontrolowany (co powinno być charakterystyczne dla każdego treningu techniki) oraz wykonywania danego ruchu w sposób podświadomy, automatyczny (co jest charakterystyczne dla samej gry lub uderzania na konkretny cel).

c. Musimy uwzględnić sposób pracy mózgu, który nie został stworzony i nie potrafi pracować powtarzając monotonnie te same ruchy. W istocie bowiem mózg człowieka i innych naczelnych czyli szympansów, goryli itp. nie jest skonstruowany i zaprogramowany do „powtarzalności”.
Jest on skonstruowany do „zmienności” czyli ciągłej adaptacji do zmieniających się warunków.
Nasz swing nigdy nie będzie idealnie perfekcyjny i powtarzalny. Dążenie do tego to po prostu strata czasu.

images

Uwzględnienie tych trzech warunków w treningu golfowym pozwoli nam czynić regularne postępy w naszej grze.
Jak tego dokonać ?
Bardzo wielu graczy (w tym graczy zawodowych) sądzi, że kluczem do postępu jest nieustanna praca nad techniką swingu.
Owszem poprawa techniki swingu może dać dobre wyniki w dwóch przypadkach.
1. Gracze początkujący, do handicapu ok 18. W ich przypadku należy większość czasu treningowego pracować nad techniką, aby wypracować prawidłowe pozycje w różnych fazach swingu, prawidłowy rytm i tempo.

2. Gracze na każdym poziomie, w tym gracze zawodowi, którzy mają specyficzny swing i nawet jego dobre utrwalenie nie jest na idealnym poziomie powtarzalności.
Przykładem może tu być Rickie Fowler, który w latach 2010-2014 był na miejscach od 30 do 40
w światowym rankingu i jego szczyt backswingu wyglądał tak.

Screen-Shot-2014-07-22-at-14-52-54

Widać niezwykle płaski swing, lewa ręka jest poniżej prawego barku.
Następnie Rickie rozpoczął współpracę z Butchem Harmonem, wszedł do pierwszej 10 w rankingu światowym (obecnie numer 5) a jego szczyt backswingu wygląda obecnie tak

rickie-fowler-hitting-driver

Widać jak bardzo uniósł lewą rękę i to dało efekty.
Tak więc z pewnością praca na technika jest cenna i w niektórych przypadkach może dać znakomite efekty. Jednak są to tylko przypadki opisane powyżej.
Wielu graczy (nawet zawodowych) pomimo wytężonych treningów techniki nie robi postępów albo robi je zbyt wolno.
Gracz uważa, że nie trafia w green, chybia putt itp. z powodu nieprawidłowej techniki danego uderzenia. Zaczyna więc treningi techniki powtarzając setki i tysiące razy dany ruch.
Owszem, czasem to jest przyczyna gorszej gry, patrz 2 przypadki powyżej.
Jednak w przypadku graczy z niskimi handicapami i graczy zawodowych, bardzo często przyczyną jest nieprawidłowy trening a raczej jego struktura.

Jak pisałem powyżej mózg człowieka nie jest zaprogramowany do „powtarzalności”. Jest on skonstruowany do „zmienności” czyli ciągłej adaptacji do zmieniających się warunków.
Wynikają z tego dwie rzeczy – dobra i zła.
Dobra wiadomość jest taka, że w grze w golfa nie ma dwóch takich samych uderzeń po rząd. Następuje ciągła zmienność i konieczność adaptacji do zmiennych sytuacji.
Zła wiadomość jest taka, że z powodu naszego mózgu nasz swing nigdy nie będzie idealnie powtarzalny i doskonały. Będzie się różnił jeden od drugiego, z jednego dnia na drugi, tygodnia na tydzień itp.
Tak więc praca na ciągłym doskonaleniem techniki swingu nie posunie nas daleko do przodu
w postępach.
Co i jak należy więc ćwiczyć aby nasze postępy były systematyczne ?
Należy wyraźnie rozdzielić trening każdego uderzenia golfowego na 3 części.

Część 1 – to trening techniki swingu
Trenujecie w sposób świadomy i kontrolowany różne elementy swingu.
Zawsze powinniście wiedzieć który element swingu trenujecie, nigdy nie należy po prostu uderzać piłek. Odbijacie ok 100 piłek. Więcej nie ma sensu, gdyż nasze ciało męczy się i ruchy prawidłowe techniczne będą utrudnione. Każdy ruch wykonujemy powoli, w sposób kontrolowany i świadomy.

Część 2 – to Trening Realnej Gry TRG
W grze nie ma dwóch takich samych uderzeń tym samym kijem w takiej samej sytuacji.
Wszystko jest zmienne. Na treningu TRG swingu uderzacie jednym kijem tylko 1 maksimum 2 piłki
i zmieniacie kij. Podobnie w krótkiej grze czy w puttingu, zmieniacie odległość i położenie piłki.
Uderzenia są automatyczne, usiłujemy trafić w cel, występuje proces podświadomego wykonywania ruchu.
Trening TRG powoduje lepszą adaptację naszego mózgu do zmieniających się warunków, a więc
w rezultacie skuteczniejszą grę.

Proporcja Treningów Techniki do Treningów Realnej Gry powinna być na początku jak 1 do 3, tj 30% czasu przeznaczacie na technikę, a 70% na sytuacje realne.
To właśnie zagwarantuje Wam postęp i to szybszy postęp.

Część 3 – Gry Treningowe GT
Jak wiadomo w grze w golfa, szczególnie w grze turniejowej występuje napięcie psychologiczne.
Ten sam gracz w warunkach rundy towarzyskiej gra lepiej niż w turnieju. Do tego również należy zastosować określony trening czyli Gry Treningowe GT.
Jest to trening TRG jednak ze ściśle określonym zadaniem do wykonania.
Przykładowo w treningu długiej gry musimy uderzyć serię 10 piłek, różnymi kijami (jedno uderzenie jednym kijem) idealnie prosto w dany „korytarz” lub nawet w konkretny cel imitujący green. Trafienie to +1 pkt, chybienie -1 pkt.
I musimy w serii 10 piłek uzbierać na początku 5 pkt, potem, 8 i wreszcie 10 pkt.
Uderzamy tak aż do skutku.
Podobnie postępujecie dla puttingu i krótkiej gry.
Jedna piłka i jedno uderzenie z danej pozycji oraz zadanie do wykonania.

Tak więc dla graczy zaawansowanych pełna struktura treningu golfowego będzie następująca.
Technika – 30%
Trening Realnej Gry TRG – 30%
Gry Treningowe GT – 40%

Wtedy mamy optymalne warunki do polepszania skuteczności naszej gry.

Krzysztof Czupryna
PGA Asia
Target54.eu

 

Krzysztof Czupryna

Autor książek: "Skuteczna gra w golfa", "Jak dojść do handicapu 0"
,Organizator szkoleń golfowych Target54, członek PGA ASIA

Komentarze

Kliknij tutaj aby dodać komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • […] Znam dobrze jednego gracza z bardzo niskim handicapem. Zawsze skarży mi się, że od 3 lat nie może go obniżyć. Robi on 2 błędy w technice swingu i nieco zaniedbuje trening różnych uderzeń. Przy korekcie tych dwóch błędów i sensownych treningach w ciągu roku może dojść do handicapu 0, a jest Mid Amatorem. I każdy gracz z handicapem powyżej 2-3 powinien sobie zdać sprawę, że to jest również w jego zasięgu, ale: 1. Musi przestać bać się „rozwalania swojego swingu”, a zacząć jego korekty i naprawę, nawet kosztem zmarnowanego jednego sezonu. Ricky Fowler po poprawieniu swojego swingu z miejsc 30-40 w rankingu światowym wszedł do pierwszej dziesiątki na miejsce 5. Ale zajęło mu to sporo czasu i treningów techniki swingu, który znacząco się zmienił (patrz artykuł o Treningach) […]

  • Dobry, praktyczny artykuł z konkretnymi przykładami, napisany przystępnym językiem. Poziom merytoryczny rzadko, bardzo rzadko spotykany w Polsce.

Newsletter

SKLEPY GOLFOWE

Krzysztof Czupryna

Autor książek: "Skuteczna gra w golfa", "Jak dojść do handicapu 0"
,Organizator szkoleń golfowych Target54, członek PGA ASIA