CLUB FITTING

Z pamiętnika clubfittera Odc.10. Czarodzieje fittingu, rozmowa z Klientem

Cześć Maciek,

Krótkie pytanie.

Poczytałem ostatnio trochę o parametrze Swing Weight dla ironów. Czy masz może w swoich zapiskach na temat kijów, które dla mnie robiłeś, coś o tym parametrze lub pamiętasz jak to dla mojego zestawu wychodziło? Możesz mi podesłać, jak masz to gdzieś zapisane? Dodatkowo pytanie czy używałeś może jakiegoś dodatkowego obciążania główki czy mam standard, tak jak to podaje Maltby ?

Będę prawdopodobnie szukał u ciebie w przyszłości sposobu na zmniejszenie wagi moich kijów, ale zanim co chciałbym zorientować się, jak do tego podejść. Główki mi odpowiadają, ale może trzeba będzie poszukać innych szaftów i gripów.

To jeszcze to przeczytaj:

https://golfguru.pl/artykuly_golfowe/clubfitting/z-pamietnika-clubfittera-odc-9-moment-of-inertia-moi-czyli-moment-bezwladnosci-vs-swing-weight-sw/

Tak, tak czytałem, ale wydaje mi się, że kawa nie przeszkadza herbacie. Chyba, że źle to zrozumiałem. Wydaje mi się, że da się osiągnąć odpowiednie MOI dla dla kijów, które mają dobrane SW na poziomie, który będzie sprzyjał efektywnemu wykonaniu swingu. Rzuć okiem tu: https://pluggedingolf.com/can-swing-weight-affect-performance-golf-myths-unplugged/ Nie wszystko jest ewidentne, ale akurat w tych testach widać, że zmniejszenie SW wpływa na zwiększenie prędkość główki kija i kąt ataku.

Generalnie nie będę się z tego doktoryzował 😉, ale subiektywnie odczuwam, że mógłbym spróbować lżejszych kijów, więc jak masz gdzieś zapisane parametry SW i MOI dla moich kijów, to chętnie je poznam.

 

Hej,

Ciekawy artykuł. Zacząłem rozumieć skąd się biorą zwolennicy płaskiej ziemi. (przecież wszystko na to wskazuje) !

Już na początku autor ujął mnie, mierząc SW kija z pastylką od Garmina, tylko dzięki temu zafałszował SW o jakieś dwa oczka. Do końca nie przeczytałem bo zaczęły mi się robić krosty na mózgu.

Wzór na siłę po okręgu, który wprost dowodzi słuszności teorii o płaskiej ziemi =

F= (m x v2)/r

  • Przy danej długości kija r, zwiększając SW np. D6 – dodajemy masy – m, zmniejszając SW np. D0 – odejmujemy masy – m. A co z prędkością ?
  • Prędkość podnoszona jest do kwadratu
  • Wystarczy tylko trochę zwiększyć prędkość aby siła znacznie wzrosła
  • Lżejszym kijem machniesz szybciej niż cięższym D0 vs D6
  • Siła będzie większa.
  • Piłka poleci dalej.

 

Podczas fittingu uderzałeś kijami z szaftami lekkimi średnimi i ciężkimi, 75g, 85g, 95g, 105g, 115g i 130g.

Wybraliśmy 105g szafty bo nimi najlepiej trafiałeś w piłkę.

  • Średnio ! pokreślam – ŚREDNIO piłki poleciały dalej i prościej niż z pozostałych opcji.
  • Najdalej jak się da uderzysz kijem z 40 g szaftem (prawa fizyki) ale trafisz raz na 10. Bo nie wyczujesz takiego kija.
  • A najlepszy smash factor – transfer energii – będziesz miał ze 140 gramowym (prawa fizyki) z ciężką główką ale ta piłka poleci za blisko. A tego kija, poczujesz aż za bardzo, bo będzie za ciężko.
  • Masz kije jakie masz bo to była najlżejsza z możliwych kombinacji, która pozwala Ci czuć położenie główki kija w przestrzeni. I uderzać piłkę centralnie. A trafianie w golfie jest najważniejsze.

Wraz z wiekiem zmienia się nasza siła i ruchomość i golfiści zmieniają szafty na coraz lżejsze. Być może nadszedł już czas na Ciebie, szczególnie, że masz takie długaśne te kije. Także jak będziesz się wybierał w okolicę Warszawy, daj znać to się umówimy na ponowny fitting i zobaczymy czy się coś tam u ciebie zmieniło. Zbuduję Ci kijaszka na 65 g graficiku, żebyś sobie nim pomachał.

 

  1. Akurat dzisiaj po kilku miesiącach był Klient i sprawdzaliśmy jego nowy zakup, 7i, 37”,105g, stiff, SW D0, A na fittingu wyszło mu 7i, 37”, 105g, stiff, SW D3,5. I dopóki nie dociążyłem mu kija na SW 3,5 słabo trafiał w piłkę. I wbrew fizyce cięższym kijem uderzał dalej. Musiał być niedouczony ! J))))))))

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź i załącznik 😊

Podchodzę do tego w ten sposób – nie ma czegoś takiego jak obiektywnie dobry MOI czy SW dla każdego.

Mi akurat wyszedł taki i w ogóle z tym nie dyskutuje, co nie zmienia faktu, że warto taki parametr dla swojego zestawu znać. MOI nie jest zapisany, więc jak będę przy okazji u Ciebie, to chętnie zmierzę aktualny.

No nie bardzo wiem co miałbyś z tym swoim MOI zrobić. J Twój MOI to: 3155 g/cm2

Zwykle zapisuje go na raporcie ale widać się z Tobą przyjemnie gadało i się zagadałem i nie zapisałem. Ale kłopot to mały, bo zbudowałem kijaszek identyczny z Twoim, wrzuciłem na maszynę i wyszło.

J

m.

 

Maciej Miszczak

Clubfitter, Instruktor Golfa Target54 i ZGP

Maciej Miszczak

Absolwent Szkoły Głównej Handlowej. Cały czas pracuję w swoim zawodzie, obecnie zarządzam biurem podróży. Golfem zainteresował mnie mój przyjaciel Krzysztof Czupryna. Pierwsze treningi rozpocząłem pod jego okiem. I golf stał się moją wielką pasją. Później kontynuowałem naukę na Florydzie z najlepszymi instruktorami. Gdy mój poziom wiedzy na temat swingu był więcej niż wystarczający, na wiosnę w 2016 roku odbyłem 3 tygodniowe szkolenie dotyczące fittingu i napraw kijów golfowych. Było to znowu w USA, tym razem w Ohio, w szkole czołowego projektanta z branży Ralpha Maltby. Nieco wcześniej skompletowałem najlepszy w tej części Europy warsztat do fittingu i budowy kijów golfowych. Praca ze studentami i sprzętem golfowym sprawia mi wielką radość. I nie mogę się doczekać, kiedy nadejdzie ten dzień, gdy będę mógł zająć się wyłącznie golfem.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby dodać komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

SKLEPY GOLFOWE

Maciej Miszczak

Absolwent Szkoły Głównej Handlowej. Cały czas pracuję w swoim zawodzie, obecnie zarządzam biurem podróży. Golfem zainteresował mnie mój przyjaciel Krzysztof Czupryna. Pierwsze treningi rozpocząłem pod jego okiem. I golf stał się moją wielką pasją. Później kontynuowałem naukę na Florydzie z najlepszymi instruktorami. Gdy mój poziom wiedzy na temat swingu był więcej niż wystarczający, na wiosnę w 2016 roku odbyłem 3 tygodniowe szkolenie dotyczące fittingu i napraw kijów golfowych. Było to znowu w USA, tym razem w Ohio, w szkole czołowego projektanta z branży Ralpha Maltby. Nieco wcześniej skompletowałem najlepszy w tej części Europy warsztat do fittingu i budowy kijów golfowych. Praca ze studentami i sprzętem golfowym sprawia mi wielką radość. I nie mogę się doczekać, kiedy nadejdzie ten dzień, gdy będę mógł zająć się wyłącznie golfem.