logo 257 x 120
Strona główna » ARTYKUŁY » CLUB FITTING » Z pamiętnika clubfittera Odc. 6. Kijów przedłużanie: po Bożemu i a la Druciarz Partacz
CLUB FITTING

Z pamiętnika clubfittera Odc. 6. Kijów przedłużanie: po Bożemu i a la Druciarz Partacz

Zdarza się, że trzeba przedłużyć kije, a to dziecko za szybko urosło, a to ktoś, na e-bay, za bezcen sprzedaje Twój wymarzony set, tylko ciut za krótki, albo wybrałeś się do clubfittera żeby ktoś kompetentny stwierdził czym powinieneś grać i się okazało, że wystarczy przedłużyć.

Jak to się robi ? W przypadku niewielkich przedłużeń do 1 cala stosuje się standardowe przedłużki wykonane z plastiku, drewna lub metalu.

 

 

 

 

 

 

Gdy trzeba przedłużyć o ponad 1 cal warto rozważyć wymianę shaftów. Jeśli nie wchodzi to w rachubę z uwagi na koszty, trzeba posiłkować się przedłużkami z ciężkiej stali. Wtedy można próbować przedłużać nawet o 3 cale, ale należy się liczyć ze zmianą charakterystyki i możliwością złamania się wyjściowego shaftu, co może skutkować nawet zranieniem.

Oczywiście kije przedłuża się wyłącznie od tylnej strony, więc aby to zrobić najpierw należy zdjąć z nich gripy. Czasem uda się je zdjąć i nałożyć z powrotem ale dość często zdarza się, że podczas zdejmowania gripy ulegną zniszczeniu i nie da się ich powtórnie wykorzystać. Dlatego warto wpadać na pomysł przedłużania, kiedy i tak musimy wymienić gripy. Przynajmniej wtedy nie będzie niespodzianki przy kasie. W moim warsztacie przedłużenie kija kosztuje trzy dychy, a odratowanie gripu dwie.

Ostatnio trafił do mnie zestaw kijów, który należało wyciągnąć, aż o 2 cale. Sam zestaw to jakaś tania chińszczyzna z dyskontu więc wymiana szaftów nie miała ekonomicznego sensu. Wyciągnąłem więc z przepastnych czeluści mojego magazynu wagę ciężką w przedłużaniu.

 

 

 

 

 

Grube tulejki zagłębiają się w szaft na ponad 3 cale dając dużą powierzchnię klejenia i minimalizując możliwość awarii. Dobrą praktyką jest aby część wystająca ponad szaft była krótsza niż ta w niego wklejona.

I tak w telegraficznym skrócie wygląda sprawa przedłużania kijów jak Pan Bóg przykazał.

Natomiast jak robią to Partacze pokazują poniższe zdjęcia. Od razu widać, że „Nasi” tam byli. Na zdjęciu poniżej, widać stalowy szaft, przedłużony przez Druciarza o jeden cal, za pomocą kawałka szaftu grafitowego, wbitego na chama w szaft stalowy i obmazany dookoła gównolitem dla wyrównania kształtu. Nie wiem czy zabrakło towaru, czy umiejętności ? Bo aby kijek pogrubasić, Partacz, aby dokończyć dzieła, dodał szykownej czerwonej taśmy izolacyjnej.

Człowiek, właściciel tego nieszczęścia przyszedł do mnie wymienić gripy, ale jak zobaczyłem to cudo musiałem cyknąć kilka fotek. Pikanterii dodaje fakt, że te kije, jako używane, odkupił od swojego trenera. No i nie wiem, czy ten Pro sam takie kupił, czy sam je tak podszykował ?

Następny przykład wydaje mi się być nie do końca udanym skracaniem kijów, chyba się komuś za dużo ucięło i trzeba było na prędkości deczko dosztukować. Sztukówka na długość była niewymiarowa, ani to pół ani ćwierć cala ani jedna ósma.

 

 

 

 

 

 

 

 

Ni pies ni wydra coś na kształt świdra. Chociaż nie, … świder byłby solidniejszy, a to chucherko było urżnięte z 40 gramowego shafciku, wykonanego z leciutkiego graficiku. I tak właśnie wygląda druciarstwo w esencji.

Drogi czytelniku, jeśli szukasz informacji odnośnie sprzętu lub treningu znajdź mnie na facebooku, z przyjemnością odpowiem na Twoje pytania.

Maciej Miszczak

Clubfitter, Instruktor Golfa Target54 i ZGP

https://www.facebook.com/maciej.miszczak.545

 

Maciej Miszczak

Jestem absolwentem Szkoły Głównej Handlowej, Dyplomowanym Club Fitterem, Certyfikowanym Specjalistą Biomechaniki Swingu i Trenerem Golfa Target54. Do niedawna piastowałem funkcje w Zarządach firm w branży turystycznej.
Golfem zainteresował mnie mój przyjaciel Krzysztof Czupryna. Pierwsze treningi rozpocząłem pod jego okiem. I golf stał się moją wielką pasją. Później kontynuowałem naukę na Florydzie z najlepszymi instruktorami. Gdy mój poziom wiedzy na temat swingu był więcej niż wystarczający, na wiosnę w 2016 roku odbyłem 3 tygodniowe szkolenie dotyczące fittingu i napraw kijów golfowych. Było to znowu w USA, tym razem w Ohio, w szkole czołowego projektanta z branży Ralpha Maltby. Nieco wcześniej skompletowałem najlepszy w tej części Europy warsztat do fittingu i budowy kijów golfowych.
Na początku 2019 r. odbyłem 10 tygodniowe szkolenie z Biomechaniki Swingu Golfowego, prowadzone przez parę naukowców Dr Phila Cheethama i Dr Sasho MacKenzie. Dr. Phil Cheetham pracował jako Główny Biomechanik i Dyrektor Rady Biomechaników przy Titleist Performance Institute (TPI) w Kalifornii. Dr. Sasho MacKenzie – Profesor Katedry : Human Kinetics w St. Francis Xavier University Nova Scotia. Canada. Studia pod ich okiem otworzyły mi oczy i wydłużyły mój Driver do 265-275 m.
Praca ze studentami i sprzętem golfowym sprawia mi wielką radość i wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy mogę zająć się wyłącznie tym. Dodatkowym dla mnie zaszczytem jest pełnienie funkcji Prezesa Zarządu, Organizacji Pożytku Publicznego, Stowarzyszenia Związek Golfistów Polskich.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Maciej Miszczak

Jestem absolwentem Szkoły Głównej Handlowej, Dyplomowanym Club Fitterem, Certyfikowanym Specjalistą Biomechaniki Swingu i Trenerem Golfa Target54. Do niedawna piastowałem funkcje w Zarządach firm w branży turystycznej.
Golfem zainteresował mnie mój przyjaciel Krzysztof Czupryna. Pierwsze treningi rozpocząłem pod jego okiem. I golf stał się moją wielką pasją. Później kontynuowałem naukę na Florydzie z najlepszymi instruktorami. Gdy mój poziom wiedzy na temat swingu był więcej niż wystarczający, na wiosnę w 2016 roku odbyłem 3 tygodniowe szkolenie dotyczące fittingu i napraw kijów golfowych. Było to znowu w USA, tym razem w Ohio, w szkole czołowego projektanta z branży Ralpha Maltby. Nieco wcześniej skompletowałem najlepszy w tej części Europy warsztat do fittingu i budowy kijów golfowych.
Na początku 2019 r. odbyłem 10 tygodniowe szkolenie z Biomechaniki Swingu Golfowego, prowadzone przez parę naukowców Dr Phila Cheethama i Dr Sasho MacKenzie. Dr. Phil Cheetham pracował jako Główny Biomechanik i Dyrektor Rady Biomechaników przy Titleist Performance Institute (TPI) w Kalifornii. Dr. Sasho MacKenzie – Profesor Katedry : Human Kinetics w St. Francis Xavier University Nova Scotia. Canada. Studia pod ich okiem otworzyły mi oczy i wydłużyły mój Driver do 265-275 m.
Praca ze studentami i sprzętem golfowym sprawia mi wielką radość i wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy mogę zająć się wyłącznie tym. Dodatkowym dla mnie zaszczytem jest pełnienie funkcji Prezesa Zarządu, Organizacji Pożytku Publicznego, Stowarzyszenia Związek Golfistów Polskich.