ARTYKUŁY CLUB FITTING

Czary-mary fittingu czyli Maciej Miszczak przy pracy

golfguru-fitting3

Czary-mary fittingu czyli Maciej Miszczak przy pracy

Prawie każdy golfista wie, że bazowy fitting to: a. Dobranie grubości gripu czyli uchwytu kija w zależności od wielkości dłoni b. Dobranie długości shaftu kija w zależności od wzrostu i długości rąk c. Dobór odpowiedniej twardości shaftu w zależności od szybkości swingu (wiek, umiejętności itp.), co w zasadzie powinno się stać w momencie zakupu kijów Golfiści nieco bardziej zaawansowani wiedzą, że ponadto warto dobrać tzw. lie czyli kąt główki kija w stosunku do shaftu. Jeszcze bardziej zaawansowani gracze słyszeli również o znaczeniu tzw. swing weight czyli miejsca równowagi na shafcie kija, które również można zmieniać i dopasowywać. To wszystko to jest raczej fitting podstawowy. W rezultacie fittingu dany golfista powinien uderzać częściej środkiem łopatki kija czyli tzw. sweet spotem i jego kontakt z piłką powinien być lepszy. Widać to na tzw. kalce, którą nakleja się na łopatce kija, a na której wyraźnie widać miejsce kontaktu z piłką.

Spójrzmy na takie efekty uderzeń 3 piłek przez pewnego gracza.

golfguru-fitting1

Jak widać efekt nie jest najlepszy, a rozrzut trafień jest stosunkowo duży.

 

Teraz gracz numer 2, oto efekty jego 3 uderzeń.

golfguru-fitting2

Jak widać efekt jest lepszy, gracz trafia znacznie celniej, bardziej powtarzalnie.

 

I teraz gracz numer 3 i jego 3 uderzenia.

golfguru-fitting3

Jak widać wyraźnie gracz ten trafia prawie zawsze w to samo miejsce, a jego lekkie przesunięcie w prawo wynika najprawdopodobniej z pozycji setupu czyli ustawienia do piłki.

Każdy więc widzi różnicę w kontakcie u graczy na różnym poziomie.

Ale teraz najlepsze!

Wszystkie obrazki powyżej dotyczą tego samego gracza ! Uderzenia zostały wykonane w odstępie 15-20 minut, a więc można wykluczyć różnice w swingu. Tym co się zmieniało był właśnie fitting jego kija. Na pierwszym obrazku były to jego oryginalne kije, bez żadnego fittingu. Na drugim Maciej Miszczak rozpoczął swoje czary zmieniając tzw. MOI (moment of inertia), długość i sztywność shaftu kija, lie, rozłożenie ciężaru i obciążenie łopatki kija oraz jeszcze kilka tajemniczych składników dobrego fittingu. Efekt zaczyna być widoczny, skupienie uderzeń jest lepsze. Jeszcze trochę czarów i ostateczny efekt pokazuje obrazek 3, z prawie idealnym skupieniem.

A jest to dokładnie ten sam gracz co w obrazku numer 1 ! Po prostu został dokonany prawidłowy i kompletny fitting jego kija. Czary prawda ? Ten sam gracz, ten sam swing, a jaka różnica w efekcie. To jest właśnie prawdziwy fitting. Ja sam poddałem się czarom Macieja Miszczaka, który zrobił dla mnie całkiem nowe kije (zestaw ironów od PW do i5). Spędziłem w jego studiu golfowym 2 godziny (1 godz x 2) celem dokonania pomiarów, uderzeń na symulatorze itp. W rezultacie otrzymałem coś w rodzaju golfowego Bugatti Veyron, na dodatek zrobionego na zamówienie. Główki forged firmy Maltby SGI (Bugatti golfa), shafty Apollo stiff waga 115g, gripy Golf Pride.

A co najlepsze – kije przedłużone o 1 i ¼ cala, co by mi nigdy do głowy nie przyszło, ale w symulacjach tak wyszło. Dodatkowo specjalne wyważenie MOI oraz równowagi główki kija. Ponadto loft mojego puttera został zmniejszony z 4 stopni do 2 (też w testach na specjalnej macie tak wyszło).

Efekt ? Znacznie lepsza gra ironami. Już po trzeciej  grze (musiałem się przyzwyczaić do dłuższych kijów) zagrałem na 18 dołkach w Rajszewie wynik 85 (42 i 43) grając wyłącznie kijami do irona 7 tj putter, 3wedge, i9, i8 i i7. W kolejnej grze grając do irona 5 zagrałem 81. Moje poprzednie wyniki tymi kijami wynosiły średnio 88 i 85, a więc poprawa jest znaczna i to przy moim handicapie 4.

Potem przyszedł czas na poważną grę tj. pełnym zestawem. 3 rundy 77, 76, 74, z tradycyjnym dla mnie 1 błędem mentalno-strategicznym w każdej grze. I to bez fittingu woodów i drivera. Każde uderzenie ironem było naprawdę bardzo dobre, a wyniki 30, 28, 28 puttów mówią same za siebie co daje fitting puttera. Teraz czeka mnie fitting woodów i drivera i aż boję się pomyśleć co się stanie. Mój życiowy rekord 69 uderzeń będzie zagrożony

Tak więc dobry fitting może naprawdę zmienić Twoją grę i Twoje wyniki.

 

Krzysztof Czupryna

PGA Asia Target54.eu

Tags
Krzysztof Czupryna

Krzysztof Czupryna

Autor książek: "Skuteczna gra w golfa", "Jak dojść do handicapu 0"
,Organizator szkoleń golfowych Target54, członek PGA ASIA

Komentarze

Kliknij tutaj aby dodać komentarz