ARTYKUŁY

Jak grają golfistki ?

natalie-gulbis-stretching

Jak wszyscy wiemy kobiety grają w golfa podobnie jak mężczyźni ale uderzają bliżej danym kijem. Czy jest to jednak jedyna różnica ?
Wiele razy oglądałem golfistki na różnych poziomach – amatorskim z handicapami od 15 do 36, amatorskim z pojedynczymi handicapami, zawodowym początkującym oraz zawodowym na światowym poziomie (LPGA Tour).
Na tej podstawie śmiało mogę powiedzieć, że TAK, jedyna różnica pomiędzy kobietami a mężczyznami to odległość na którą uderzają danym kijem.
Przykładowo średnia odległość driverem w PGA Tour, czyli u mężczyzn to około 300 yardów (pierwsza 30 ma od 297 do 310 y) i 270 yardów w LPGA, czyli u kobiet (pierwsza 30 ma od 260 do 270 y).
Warto przy tym dodać, że najdalej uderzające zawodniczki LPGA (Thompson, Klatter i Leblanc) uderzają na taką odległość jak początek drugiej setki mężczyzn i dalej niż tacy zawodnicy jak Steve Stricker, Kevin Na czy David Toms.
Procent trafiania w green-in-regulation jest średnio nawet wyższy w LPGA Tour  (czołowa dziesiątka to od 73 do 80%), w PGA Tour (czołowa dziesiątka od 70 do 71%). Wynika to z długości dołków, ale kobiety trafiają równie celnie ze swoich dystansów jak mężczyźni.
W puttingu jest bardzo podobnie średnia ilość puttów w obu przypadkach wynosi 27-29 na rundę.
Wreszcie średni scoring czyli ilość uderzeń też jest bardzo zbliżona.
W pierwszej dziesiątce zawodniczek LPGA waha się ona od 70 do 69, a w PGA Tour od 69 do 68.

Tak więc kobiety, z wyjątkiem dystansu na który uderzają, grają tak samo jak mężczyźni jeżeli chodzi o poziom światowy.
Miałem okazję obserwować kilka razy golfistki z LPGA w turnieju Honda Classic w Tajlandii.
Pomijając zawodniczki z Tajlandii (a obecnie numer 2 na świecie to Tajka Ariya Jutanugarn) grała tam światowa czołówka z Inbee Park, Michelle Wie, Paula Creamer itp.
Byłem wielokrotnie zaskoczony tym, że poza uderzeniem z tee, ich gra nie różniła się niczym od gry mężczyzn z PGA Tour, których również zdarzało mi się oglądać.
Jak jest w Polsce ?
Tutaj niestety występuje spora różnica.
Co prawda najlepsza polska amatorka (juniorka) ma handicap +1, ale wszystkich zawodniczek z handicapami poniżej 5 jest w Polsce 11 (łącznie z 6 juniorkami), a mężczyzn ponad 70 (również z kilkoma juniorami).
Tak więc poziom wśród mężczyzn jest w Polsce póki co wyższy.
Oczywiście wynika to częściowo z ilości grających, kobiet w golfa gra w Polsce kilkakrotnie mniej niż mężczyzn (867 w stosunku do 3929). Jeżeli liczba byłaby podobna to pewnie i poziom byłby wyższy wśród kobiet. Tym niemniej w dużych turniejach amatorskich kobiet w Polsce można być w czołówce z handicapem powyżej 6, co u mężczyzn jest niemożliwe.

Co zrobić aby poziom golfa kobiecego regularnie się podnosił i aby w czołówce zawodniczek kategorii 30 lat i więcej pojawiały się częściej handicapy od 3 do 5 ?
Spójrzmy na jedno ujęcie swingu takiej zawodniczki z handicapem 20.

2016-06-11_210204

 

Błędy widać gołym okiem.
Po 2 treningach ta sama pozycja zaczęła wyglądać tak

podwochtreningach

i golfistka poprawiła swój rekord życiowy o 5 uderzeń.
A było to tylko 2 treningi.
Tak więc po pierwsze należy nieustannie pracować nad swoją techniką swingu, szczególnie jeżeli ma się handicap powyżej 10. Lekcje z Pro, Golfowe Obozy Sportowe, Specjalne Kliniki dla Kobiet to podstawa postępu w zakresie techniki.
Gibkość przeciętnej kobiety jest taka, o jakiej przeciętny mężczyzna może tylko pomarzyć, a więc ich swing może być technicznie naprawdę bardzo poprawny.

Po drugie kobiety powinny znacznie więcej pracować nad krótką grą od 100m do greenu
i puttingiem, gdyż w tym zakresie mogą grać na takim samym poziomie jak mężczyźni.
Ratowanie par czy robienie birdie to właśnie putting i krótka gra o ile nie trafiło się w green-in-regulation.

Tak więc Drogie Panie. Nie tylko możecie grać na tym samym poziomie co mężczyźni
z wyjątkiem odległości) ale w krótkiej grze i puttingu możecie ich nawet przegonić, gdyż jesteście dokładniejsze i bardziej pracowite.
Obserwuję to na Klinikach Golfowych które organizuję tylko dla kobiet.

A więc do pracy i niech handicap jednocyfrowy wśród polskich golfistek stanie się normą,
a nie wyjątkiem.

Krzysztof Czupryna
PGA Asia
Target 54

Krzysztof Czupryna

Krzysztof Czupryna

Autor książek: "Skuteczna gra w golfa", "Jak dojść do handicapu 0"
,Organizator szkoleń golfowych Target54, członek PGA ASIA

Komentarze

Kliknij tutaj aby dodać komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • Witaj Joanno,
    Jak przeczytalas w powyższym artykule nie ma specjalnej roznicy w grze pomiędzy kobietami i mężczyznami z wyjatkiem odleglosci uderzen.
    W związku z czym trening kobiet nie rozni się wiele od treningu dla mężczyzn. Jedyna istotna roznica jest natężenie cwiczen, gdyz kobiety mimo wszystko sa trochę słabsze fizycznie 🙂
    Natomiast mogę Ci powiedzieć z perspektywy Azji (w więc Koreanki i Tajki, która sa w scisle swiatowej czolowce), ze trenują one bardzo bardzo intensywnie. Sa niesłychanie ambitne (pozycja kobiety w Azji jest nizsza niż mężczyzny i one usiluja udowodnić ze sa rownie dobre) i trenują bardzo ciężko.
    Reasumując nie ma zadnych specjalnych cwiczen dla kobiet.
    Pozdrawiam Cie
    Krzysztof Czupryna

  • Totalna bzdura. Jak wszystko, kobiety robią inaczej niż my, faceci 🙂
    Ja gram z żoną regularnie – i za każdym razem się dziwię, że ona ma ‚fun’ robiąc dosłownie 50 metrów jednym uderzeniem (naprawdę zastanawiam się, po co ona gra w tego golfa). Ja, jak nie uderzę ponad 200m driverem albo nie jestem na fladze to prawie rozwalam kij nie wspominając o przekleństwach z tym związanych (taki samczy odruch 🙂
    Ona jest szczęśliwa jak przebije wodę 5iron albo uderzy driverem trochę dalej niż męskie tee…
    Moim skromnym zdaniem, panie amatorki grają w golfa po coś innego niż my mężczyźni – tylko po co to nie ryzykuję stwierdzać, ale grunt, że im to sprawia frajdę 🙂
    Może się panie wypowiedzą, bo sam jestem ciekaw a ‚mojej’ nie wypada pytać, bo afera murowana 🙂

  • Z kolegą male-golfer się zgodzę w 100% 😉 moja żona ma taką radochę, jak prosto uderzy 70 m, że sam nauczyłem się przy niej cieszyć z prostego uderzenia 😉 Moim zdaniem mężczyźni rywalizują, kobiety cieszą się grając. Tyle z różnic w polskim amatorskim golfie 😉

  • Panowie. Rozumiem ze to taki żarcik. Kobiety grają mega ambitnie. A idąc w wasz ton. Mamy ubaw po pachy jak po każdym uderzeniu szukacie piłki bo na pewno widzieliście gdzie upadła. Uderzenia,które patrząc po waszej grze na pewno wam wpadną do wody, uderzacie z przekonaniem „co to dla mnie” i oczywiście lądujecie w wodzie. Czasami sie zakładamy z dziewczynami o te komiczne uderzenia. Nie liczy sie długość panowie:-), a celność. A nasza nagroda za wasze lekceważenie jest wygrywanie z wami. I te wasze zdziwione miny. :-))))) do zobaczenia na polu

  • Ale my (przynajmniej ja) nie lekceważe kobiet na polu, wręcz przeciwnie. Mój komentarz oparłem stricte na doświadczeniach domowych, ale niestety z Tobą @A muszę się zgodzić 😉 często gęsto „course mangament” u facetów leży i to bardzo, zwłaszcza u tych z wyższym HCP (jak ja). Często zdarza mi się niedobijac do celu myśląc, że tak daleko uderzam. Także nie lekceważymy kobiet, doceniamy jedynie jak wielką radość wam sprawia gra, a nie parcie na jak najniższy wynik

  • Do male golfer.
    Chcialbym sie zapytac co jest „Totalna bzdura” jak piszesz ?
    Jak rozumiem znasz dobrze damski golf zawodowy (bo o nim mowa) jak rowniez zawodowe golfistki.
    Na tej podstawie oceniasz ze kobiety wszystko robia inaczej.
    Moze jeszcze jakis konkret 🙂 ?

  • Jak to grają krócej? A widziałeś juniorki jak lutują ? A Oksana Wojtkiewicz? Jeżeli zmierzysz ich odległości ta są na 230-250 z tee !

  • Zlecam lekturę
    Odleglosci sa tam w yardach, nie w metrach.
    Jeżeli ktoś w Polsce juniorka lub P. Wojtkiewicz uderza na 250 m w tee czyli na 275 y to jest 3 na swiecie 🙂

  • Bardzo ciekawa dyskusja i tekst. Wypowiem się jako daleko uderzająca golfistka. Zgadzam się z treścią artykułu – z nią trudno się nie zgodzić, bo bazuje na faktach. Jeżeli chodzi o komentarze, to też niestety się zgadzam, chociaż nie godzę się na uogólnienia. Generalnie bardzo ubolewam nad faktem, że w Polsce jest tak mało kobiet, które traktują golfa jako sport. Wracając do długości uderzeń, oczywiście na szczycie są juniorki (też ze względu na niskie hcp) – chyba najdalej uderza w tej chwili Dorota Zalewska, ja też nie jestem „krótka” – zdarzają mi się drajwy po 250 metrów. Ale pamiętajmy, że mówimy o ŚREDNIEJ – czyli o wszystkich uderzeniach z wiatrem ale i pod wiatr. No i co najważniejsze, grając z czerwonych tee, naprawdę nie trzeba mieć takich odległości, żeby zrobić dobry wynik, ale jak wiemy wyniku nie robi drajwer i nawet przy drajwach na 150 metrów i świetnej krótkiej grze można grać 7 z przodu 🙂 Do zobaczenia na polu 🙂

Newsletter

SKLEPY GOLFOWE

Krzysztof Czupryna

Krzysztof Czupryna

Autor książek: "Skuteczna gra w golfa", "Jak dojść do handicapu 0"
,Organizator szkoleń golfowych Target54, członek PGA ASIA