logo golfguru
Strona główna » Low Budget Story – Hiszpania – Mar Menor – sześciopak Jacka Nicklausa
ARTYKUŁY WYJAZDY GOLFOWE

Low Budget Story – Hiszpania – Mar Menor – sześciopak Jacka Nicklausa

Low Budget Story – Hiszpania – Mar Menor – sześciopak Jacka Nicklausa

Część czwarta –  w kubańskich rytmach. Jestem w depresji.

Jeżeli nie wiesz o czym pisać, pisz to co piszą inni (moje).

Alhama Signature Golf – czwarte z sześciopaku Jacka Nicklausa.

Folder – „Jedno z najlepszych pól golfowych na Półwyspie Iberyjskim. Długie i spektakularne, z pięcioma Wielkimi Jeziorami, orginalnymi, okrągłymi tee boxami, szerokimi farwayami i szybkimi greenami.

116 bunkrów nie ułatwiają gry. Alhama Golf Signature jest wielkim wyzwaniem dla każdego golfisty, bez względu na doświadczenie i handicap. Każde uderzenie musi być przemyślane i ostrożne.

Jeżeli grasz na tym polu, grasz na jednym z najlepszych pól golfowych w Hiszpanii, które wyszły z pod ręki Jacka Nicklausa”.

Pytam Caddiego, co sądzi o polu – zagrała najlepiej. – ‘Ok.

Nie oczekujcie na więcej , to koniec wypowiedzi.

Siostra Caddiego była bardziej wylewna. Zagrałam najlepiej netto. Koniec.

A ja muszę coś o tym rozsądnego napisać.

Powiem tak. Wreszcie pojawiła się przestrzeń. Nikt nie siniaczy Ci pleców. Ty nie czekasz, aż ktoś wyczołga się z bunkra. I apartamentowce zniknęły. One są, ale na obrzeżach. Nie przeszkadzają.

Murcja to biedny region rolniczy. Miasteczka jak z Trynidadu –  tego na Kubie, ale mniej zadbane. I te oazy apartamentowców wokół pól golfowych. Nie możesz trafić na konkretne pole golfowe?, a zwykle nie możesz. Wyglądaj na horyzoncie osiedla domków. Tysięcy domków. Pustych domków. Tam jest Twoje pole. A gdyby,  jak pomyślę –  włosy stają mi dęba –  to wszystko ożyło w sezonie wakacyjnym, to tylko się zastrzelić. Wolę pustostany. A propos włosów, co dęba. Nie mam. Włosów, nie dęba.

Pole ?

Zacznijmy od ukłonów dla naszych, rodzimych, greenkiperów. Pozdrawiam Wojtka z Modrego. Dyrektora i greenkipera w jednym. Pozdrawiam Kalinowe. Wasza praca przy trawie to majstersztyk. Tutaj bida. Ale i suchota tu straszna. Mimo to, greeny mają super. Tylko po co takie skośne. Nie wystarczy, że pole trudne, wymagające, nieobliczalne. Nie wystarczy. To jeszcze dowalili twarde farwaye. Jak  beton. Ale jak piłki lecą. Dziadek strzelił woodem 250 metrów. Super dziadek.

A propos woodów. Siostra Caddiego strasznie wbijała się przed piłkę. Najpierw divot, potem piłka. Efekt ? Brak efektu. Zaproponowałem : „bardziej ściśnij w backswingu uda”. Uderzyła. To samo. I co mistrzu – to do mnie –  przecież ścisnęłam wooda.

A pole ? Grać do zatracenia !. Trudne, dzikie, nieobliczalne. Wynik? Najważniejsze, to kochająca rodzina.

A co piję? Dzisiaj po kubańsku piję. Bez Coli, z lodem piję. Czego słucham ? Jimiego słucham. Teraz „Little Wing”, a wcześniej „Hey Joe”. A Caddy pranie wiesza. Mamy w apartamencie pralkę, zmywarki brak. No problem -ręce mam zwyczajne do tej roboty.

I tak biegnie życie emeryta, bez emerytury, bez wojskowych, generalskich, dodatków. Bieda jakaś taka.

Super golfista Jacek Zaidlewicz

Ps. Spuścili wodę w basenie. Jak żyć Panie Naczelniku? Wody nie ma. I ciepło. I miesięcznic nie ma. I Prezydent krzyczy. Na wszystkich golfistów krzyczy, że nie są wyklęci.

I jak nie być w depresji?. Jestem w depresji.