ARTYKUŁY

Seks, top modelki i golf

Seks, top modelki i golf

Podczas ostatniej długiej rozmowy z moim partnerem szkoleń golfowych, (Maciejem Miszczakiem) po raz kolejny omawialiśmy problem istniejący głównie wśród graczy z handicapami poniżej 10.
Gracze Ci dochodzą do handicapów 4-6 i potem na lata zatrzymują się na tym poziomie.
Znam takich co od 12 lat mają ten sam handicap 5, 6 czy 7
Chcą oczywiście grać lepiej, wygrywać w turniejach, obniżać handicap, ale….
No właśnie, niewiele w tym kierunku robią.
Część z nich myśli, że „jakoś to samo pójdzie”, część coś tam „kombinuje” na krótką metę…. efekty są mizerne.
I co ciekawe jest to zjawisko światowe, spotykam takich golfistów w turniejach w Tajlandii i pochodzą oni z wielu różnych krajów świata. I ciągle to samo i to samo.
Jak to zmienić ?
Jak uświadomić i umotywować graczy do takiej pracy aby systematycznie osiągali lepsze wyniki ?
Aby jeszcze lepiej uświadomić skalę problemu i mentalność tego typu graczy spójrzmy na 2 poniższe przypadki.
Na zdjęciu poniżej widać gracza grającego na polu w grze turniejowej, w pozycji tuż po impakcie.

 

Widać dramatyczny „chicken wing”, którego efektem jest mniejsza celność i mniejsza powtarzalność uderzeń.
Czy potraficie zgadnąć handicap tego gracza ?

Otóż ma on handicap 5 i w trakcie owej gry na polu par 71 zagrał 73 uderzenia.
Wynik super i gracz nie ma się czego wstydzić, wygrał zresztą ten turniej w kategorii Strokeplay brutto, grając z niebieskich tee (odpowiednik białych polskich tee).
Ale uwaga !
Na tym samym polu, z czarnych zawodowych tee (pole dłuższe o 400m) młodzi gracze zawodowi grają wyniki 65-68 uderzeń. Z tych tee co on, pewnie niektórzy zeszliby poniżej 60.
Przepaść prawda ?
I jak teraz przekonać owego gracza amatora, że może on grać poniżej 70 uderzeń i to za każdym razem ?
Ale w tym celu musi jednak popracować sporo nad swoją techniką.
„Chicken wing” to skutek, a przyczyn może być wiele.
Efektem jednak jest mniejsza celność i powtarzalność uderzeń.
Jak przekonać tego gracza i jemu podobnych, że mogą grać o wiele, wiele lepiej ale… niestety muszą popracować nad techniką i solidniej potrenować ?

Dobra technika zapewnia bowiem znacznie większą powtarzalność oraz celność uderzeń.
Aby uzmysłowić jaka jest różnica pomiędzy „trafianiem w piłkę” a dobrą techniką proszę obejrzeć ten film. Jest to jeden z najdziwniejszych swingów jakie kiedykolwiek widziałem.

Film

A gracz ten ma handicap 18, za każdym razem trafia w piłkę i na polu „daje radę”.
Mało tego, jest z siebie zadowolony, chce grać coraz lepiej, mieć jednocyfrowy handicap i co najlepsze… wierzy że tak się jakoś stanie.

Oczywiście nigdy nie dojdzie on do handicapu jednocyfrowego, tak jak poprzedni gracz nie dojdzie do handicapu nawet 1-2. Bez pracy i korekty techniki jest to niemożliwe.
Potem, gdy technika jest poprawna pozostaje już tylko normalny sportowy trening jak w każdej innej dyscyplinie sportu.
Czy wyobrażacie sobie siatkarza, koszykarza, narciarza, tenisistę itd. który uparcie trenuje nie mając poprawnej techniki i liczy na postępy ?
Jest to niemożliwe w żadnej dyscyplinie sportu i w golfie też tak jest.
Najwyżej przy nieprawidłowych ruchach i bardzo intensywnych treningach nabawi się kontuzji.

Wróćmy do pytania jak przekonać tych lepszych golfistów amatorów (z hcp poniżej 10) do pracy nad techniką ?
Otóż wpadłem na pomysł nieco kontrowersyjny, nieco perwersyjny, nieco … no nietypowy.
Pisze to jako mężczyzna i zwracam się głównie do mężczyzn (kobiety golfistki proszę wybaczcie na moment, choć do Was w odwrotnej konfiguracji też to się stosuje i na koniec tego artykułu macie niespodziankę).

Spójrzmy na te 4 poniższe zdjęcia.

To 4 top modelki z dawnych i obecnych lat – Cindy Crawford, Claudia Schieffer, Giselle Bundchen i Irina Shayk. (zdjęcia Sport Ilustrated, Speakers Corner, Pinterest)
Mówiąc wprost – niezłe laski.
Miliony mężczyzn marzyły o randce ze śniadaniem z każdą z nich.
Tak samo jak miliony golfistów marzą o handicapie 0, lub przynajmniej 1-2 (to ekwiwalent randki bez śniadania).
Było jednak paru gości którym to się udało. Nie wiem dokładnie ilu, był wśród nich Di Caprio, Ronaldo, ale byli też tzw. zwykli faceci, którzy wiedzieli jak „zabrać się do tematu”.
Bo przecież top modelki to też normalne kobiety poza wszystkim innym.
OK, porównajmy to teraz do golfa.

Randka ze śniadaniem z jedną z tych Pań (lub jej odpowiednikiem) to handicap 0 dla golfisty amatora.
Jak się do tej randki zabrać ?

1. No cóż, najpierw trzeba zdobyć jakiś kontakt czyli namiary.
I co to jest w golfie ?
To są absolutne podstawy czyli GASP +3 czyli Grip, Alignment, Stance, Posture, Pozycja piłki, Pozycja łopatki i Rutyna przed uderzeniem.
Bez kontaktu do naszej idealnej laski, podobnie jak bez prawidłowego GASP +3, nic nie zdziałamy.
Trafić w piłkę trafimy, może nawet czasem poleci ona do celu, ale będzie to raczej przypadek niż prawidłowość.

2. Załóżmy, że mamy namiary tj. telefon, mail itp.
Co dalej ?
No cóż, trzeba coś bardzo sensownego napisać lub powiedzieć. Coś co będzie na tyle intrygujące, ciekawe itp. itd., że owa super laska zgodzi się z nami spotkać.
Cóż to jest w golfie ?
Podstawy swingu czyli prawidłowy Takeaway, Backswing, Transition, Impakt.
Bez tego ciężko systematycznie i bez pudła trafiać w piłkę.
Solidne podstawy czyli prawidłowy technicznie swing to poniekąd gwarancja powtarzalności uderzeń i dobrego kontaktu z piłką.
A w przypadku naszych top modelek „solidne podstawy” to na tyle dobrze prezentujący i wysławiający się facet, że jego szanse są za każdym razem równie dobre jak w technicznie poprawnym swingu.

3. OK, mamy już spotkanie czyli randkę.
No i co dalej ?
Jak spowodować aby połączyć ją ze śniadaniem ?
No cóż, to jest jak to mówił w swoim słynnym skeczu Robert Górski „czarny szlak dla zawodowców”.
Tutaj trzeba wykazać się błyskotliwością, znajomością natury kobiecej, kulturą, męskością itd.
Co kto lubi, ale na wysokim, najwyższym poziomie.
Co jest tego odpowiednikiem w golfie ?
Uderzenia specjalne – podkręcane draw i fade, pitch „one hop and stop”, wysoki lob, daleki driver.
To właśnie odróżnia mistrza od nawet dobrego golfisty z jednocyfrowym handicapem.
taki zawodnik już czasem na starcie rundy ma przewagę lub od początku randki jedzie prosto do celu.

4. Teraz to co po randce a przed śniadaniem.
Każdy golfista marzy o powtarzalności swoich najlepszych wyników. Ja sam zagrałem kiedyś 69, ale zdarzyło mi się to tylko raz. Aby nasza top modelka chciała się z nami spotkać po upojnej nocy raz jeszcze, to musimy znać wszelkie możliwe „chwyty na flet”, być wrażliwym, czułym, jednym słowem Don Juan i Casanova w jednym.
W przypadku golfa będzie to finezyjny putting i czytanie greenu, najtrudniejsze położenia piłki, doskonała psychika w grze.

I cel osiągnięty… ale ile nas to kosztowało.
A jednak może było warto.
Tak jak w golfie, po kilku latach wysiłku mamy to co ma każdy przeciętnie utalentowany junior – Handicap 0 i wygrywamy wszystkie turnieje amatorskie jak leci.

A co się tymczasem dzieje normalnie ?
Znowu wracając do naszych top modelek i faceta który marzy o randce ze śniadaniem.
Otóż on patrzy na to zdjęcie, patrzy, marzy i myśli – a może stanie się cud…..
Niektórzy czasem stosują zamiennik w postaci… każdy facet wie co to znaczy.
Niby zakończenie to samo, ale wrażenia zupełnie inne.
Nie chciało się pomęczyć – ano musisz wystarczyć sam sobie, a raczej Twoja ręka.

Tak to właśnie wygląda.
Albo się namęczysz i będzie naprawdę super, albo daj sobie spokój ze swoimi marzeniami, tłucz dalej te piłki na driving lub w grze na polu i …. będzie dobrze, tak jak w pokoju samemu.
Niby to samo ale nie to samo.

I wszystkim golfistom z handicapem od 10 w dół, których handicap nie zmienił się od roku czy od lat dedukuje ten tekst.
Panowie, cudów nie ma, trzeba solidnie przepracować wszystkie elementy techniczne i potem solidnie i prawidłowo potrenować.
Dlaczego Wy, inteligentni ludzi w wieku 30+ macie być gorsi od juniora w wieku -16 ?
Możecie być co najmniej równie dobrzy ale samo to się nie stanie i Cindy, Claudia, Gisell czy Irina nie zapukają nagle do waszych drzwi.
Pomyślcie o tym.

Na zakończenie, żeby golfistki nie czuły się pokrzywdzone załączam zdjęcie poniżej, a reszta historii jest taka sama.

Krzysztof Czupryna
PGA Asia
target54.eu

 

Krzysztof Czupryna

Krzysztof Czupryna

Autor książek: "Skuteczna gra w golfa", "Jak dojść do handicapu 0"
,Organizator szkoleń golfowych Target54, członek PGA ASIA

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby dodać komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Newsletter

SKLEPY GOLFOWE

Krzysztof Czupryna

Krzysztof Czupryna

Autor książek: "Skuteczna gra w golfa", "Jak dojść do handicapu 0"
,Organizator szkoleń golfowych Target54, członek PGA ASIA