Strona główna » Wywiad z Maciejem Miszczakiem – certyfikowanym club fitterem kijów golfowych część V
ARTYKUŁY CLUB FITTING WYWIADY

Wywiad z Maciejem Miszczakiem – certyfikowanym club fitterem kijów golfowych część V

sweet spot golfguru pl
sweet spot golfguru pl
Wywiad z Maciejem Miszczakiem – certyfikowanym club fitterem kijów golfowych część V
5 (100%) 1 vote

Moje nowe kije mają większy Sweet Spot

Tak naprawdę jest taka możliwość. Ale w przypadku większości modeli ironów (na przykład na 2016 rok), szanse są małe. A w przypadku driverów od lat się nic nie zmienia.

 Jak to możliwe? Już wyjaśniam

Aby łatwiej było zrozumieć dalszy wywód musimy doprecyzować pojęcie Sweet Spot. Tak naprawdę Sweet Spot jest nieskończenie małym punktem na licu kija, dajmy na to wielkości ostrego czubka szpilki. I ten, że punkt to nic innego jak środek ciężkości główki kija. Dlatego w potocznym rozumieniu, duży Sweet Spot to nic innego jak wybaczalność lub inaczej mówiąc grywalność danego irona, wooda czy drivera. Innymi słowy, kij z dużym Sweet Spotem to taki, który przy trafieniu piłki nie środkiem ciężkości główki kija „wyprodukuje” uderzenie maksymalnie zbliżone do tego idealnego. A idealne uderzenie jest wtedy gdy środek ciężkości piłki i środek ciężkości główki kija będą na jednej linii (w kierunku celu).

 

miszczak-sweet-spot-golfguru1

 

Nieco więcej na ten temat napisałem tu: http://zwiazekgolfistow.pl/trening/artykuly/51-golfisto-czy-wiesz-czym-grasz.html

Pikanterii, twierdzeniom producentów kijów o dużym Sweet Spocie, dodaje fakt, że często, gęsto nie mają one potwierdzenia w rzeczywistości. Jedna z niedawno powstałych marek chwaliła się że jej irony (ok. 1600 złotych za JEDEN kij !) mają Sweet Spot wielkości Texasu. I jest to całkiem niezła konstrukcja. Ale jest cała masa lepszych, pięć razy tańszych, o Sweet Spocie wielkości, trzymając się konwencji, Kanady albo przynajmniej Meksyku.

Bajer pod tytułem: DUŻY Sweet Spot, to chytra zagrywka producentów sprzętu. Bo nie ma jakiejś cudownej suwmiarki czy innego miernika, który w centymetrach kwadratowych podał by wielkość tego Sweet Spotu. Natomiast jest pewna procedura, klasyfikacja, która w sposób obiektywny pozwala oddzielić ziarno od plew.

miszczak-sweet-spot-golfguru2

 

Po zerknięciu na badania prowadzone od lat przez Ralpha Maltbyego, lud już taki ciemny nie będzie i nie wszystko kupi.

Patrz: http://ralphmaltby.com/what-is-mpf/ .

W skrócie, w oparciu o fizyczne właściwości główek kijów golfowych nadawane im są punkty. Bez czarów, bez bajerów w oparciu o czystą fizykę, obiektywnie, każda konstrukcja dostaje to na co zasługuje w punktach MPF. I jeśli jest na świecie jakiś miernik wielkości Sweet Spotu to jest właśnie ten – MPF. Maltby Playability Factor. Im więcej MPF tym większy Sweet Spot, a jak duży jest on w Twoich ironach sprawdzisz tu: http://ralphmaltby.com/maltby-playability-factor/ .

Został nam jeszcze, do omówienia, kojarzony ze Sweet Spotem tzw. efekt trampoliny, uzyskiwany dzięki zastosowaniu zmiennej grubości lica główki kija i/lub zastosowaniu specjalnych materiałów np. kuty tytan. Efekt trampoliny, w nomenklaturze golfowej jest nazywany COR. Z angielskiego – Coefficient of Restitution i jest to techniczne określenie transferu energii podczas kolizji dwóch ciał.

Wartość COR jest zawsze pomiędzy zero a jeden. Zero to wtedy gdy 0% energii zostało przekazane, a jeden gdy 100% energii zostało przekazane. USGA i R&A ustaliły limit COR na 0,83. Oznacza to, że kulka od łożyska (brak sprężystości) poruszająca się z prędkością 100 mil na godzinę, odbita od lica drivera pod kątem prostym (loft zero stopni) będzie miała prędkość maksymalnie 83 mile na godzinę. Jak będzie miała 84 albo 85 mil na godzinę, taki sprzęt będzie nielegalny. Wszystkie konstrukcje, znanych firm, aby zostać dopuszczone do gry w turniejach muszą przejść takie badanie. COR bada się pod kątem prostym, a w grze piłkę uderza się zawsze z jakimś loftem, czyli siłą rzeczy nie centralnie. Więc w przypadku ironów efekt trampoliny jest praktycznie żaden z uwagi na duży loft. W przypadku driverów każdy z nich, bez względu na producenta ma COR dokładnie taki sam – 0,83, wyżyłowany na maksa. Producenci znają się na swojej robocie.

Dobrze wiedzieć, że najgrubszym i najcięższym elementem jest zawsze lico drivera. Rozmieszczenie pozostałej masy ma znikomy wpływ na lot piłki i to dlatego wszystkie drivery są bardzo zbliżone do siebie, niemal takie same. Jedyne różnice, które sprawiają, że jeden driver pasuje do Ciebie, a drugi nie, to shaft i wyważenie. Wszelkie bajery z tworzywami sztucznymi, ruchomymi wagami, speed pocketami itp., mają wpływ zbliżony do szaty graficznej.

Tytułem podsumowania –  „duży Sweet Spot” się przydaje dlatego, że gdy nie trafiasz piłki idealnie środkiem lica, to każdy centymetr pomyłki to prawie 10 metrów mniej odległości. Dlatego, drogi czytelniku, Twoje irony powinny mieć jak największy MPF, a driver wybierz dowolny, ważne aby uderzać nim piłkę centralnie.

Przeczytaj więcej o kijach dla golfistów.

Zapisz

Golf Guru

Szukamy właśnie Ciebie

Kogo poszukujemy? Każdego! Nie patrzymy na wiek, nie patrzymy na doświadczenie.Przyjmiemy Cię z otwartymi ramionami, pod warunkiem, że Twój tekst zwali nas z nóg i wprowadzi w stan przedzawałowy.Nie czekaj i napisz do nas już teraz!

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby dodać komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

SKLEPY GOLFOWE

Golf Guru

Szukamy właśnie Ciebie

Kogo poszukujemy? Każdego! Nie patrzymy na wiek, nie patrzymy na doświadczenie.Przyjmiemy Cię z otwartymi ramionami, pod warunkiem, że Twój tekst zwali nas z nóg i wprowadzi w stan przedzawałowy.Nie czekaj i napisz do nas już teraz!