Strona główna » Wywiad z Maciejem Miszczakiem – certyfikowanym club fitterem kijów golfowych część VII
ARTYKUŁY CLUB FITTING WYWIADY

Wywiad z Maciejem Miszczakiem – certyfikowanym club fitterem kijów golfowych część VII

club making golfguru pl
club making golfguru pl

Kiedy kupuję kije z szaftami oznaczonymi jako S-flex, to wiem, że mam sztywne szafty (Stiff – Flex)

 

Bardzo mi przykro, ale moje podejrzenie, graniczące z pewnością, jest takie, że nie masz bladego pojęcia jak sztywne są szafty w Twoich kijach. Bo tak naprawdę napisy typu S-flex, R-flex są bez znaczenia.

 

Większość golfistów wie, że szafty występują w wielu sztywnościach, X dla extra stiff (bardzo sztywny), S dla stiff (sztywny), R dla Regular, A dla Amatour (często także nazywany senior flex) i L dla ladies (dla kobiet). Natomiast niewielu golfistów zauważa, że te litery tak naprawdę nie oznaczają czegoś precyzyjnego tylko jakąś taką uniwersalną idee, z którą trudno się nie zgodzić.

 

 

Chcesz mieć szaft „stiff” w swoim driverze ? OK. Nie ma problemu. Tylko czyją definicję „stiff-u” chciałbyś użyć ? Ponieważ szaft jesnej firmy „stiff” jest tak samo sztywny jak drugiej firmy regular, a trzeciej firmy A-flex. Co gorsza elastyczność szaftów np. S-flex, w danej firmie może się dramatycznie różnić w zależności od modelu.

 

Jeśli wydaje Ci się to chore, to masz rację. Jeśli przy zakupie sprzętu kierujesz się elastycznością szaftu i zawsze kupujesz regular, tak naprawdę nie masz pojęcia co dostajesz, dokładnie tak samo jak sprzedawca z pro-shopu, lub sklepu internetowego.

 

Przyczyna tego stanu rzeczy jest prosta. Nie ma standardu w przemyśle golfowym, który określałby jaka elastyczność jest odpowiednia dla danej litery. Dlatego każdy producent szaftów może dowolnie definiować elastyczność swoich produktów. I tak może się okazać, że S-flex z firmy ABC może być odpowiedni dla golfisty z prędkością swingu 80-90mph, podczas gdy S-flex firmy XYZ jest zaprojektowany dla golfisty o prędkości swingu 100-110mph. I to samo dotyczy X,R,A,L-flexów.

 

W tenisie naciąg rakiet – odpowiednik elastyczności szaftu – jest mierzony dokładnie w kilogramach i jeśli w swojej starej rakiecie miałeś naciągnięte na 25 kg, to jeśli w nowej naciągną ci na 25 będziesz miał taką samą elastyczność. Niestety takie rzeczy to nie w golfie.  Możesz mieć zmierzoną prędkość swingu z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku, tylko co z tego gdy Twój sprzedawca nie dysponuje nawet tabelą, który szaft jest odpowiedni dla danej prędkości. Także jego rekomendacja będzie opierała się na zgadnięciu lub na tym co mu zalega w magazynie.

 

Więc co zrobić aby dostać sprzęt, którego się potrzebuje ? Przede wszystkim odwiedź rzetelnego clubmakera (budowniczego kijów), który zmierzy prędkość Twojego swingu, następnie przeanalizuje mechanikę Twojego swingu, między innymi: Twoje tempo, gwałtowność transition, moment uwolnienia lagu, jak wysoko/nisko uderzasz piłkę i na końcu stwierdzi czy poprawa Twojej gry może być związana z szaftem, czy może raczej potrzebujesz: zmiany swing weight/MOI, albo bardziej wybaczającej główki kija, czy po prostu lekcji z trenerem.

 

Zanim wydasz mnóstwo pieniędzy na nowy zestaw, rzetelny clubmaker, na Twoją prośbę, zbuduje specjalnie dla Ciebie jeden lub dwa testowe kije abyś mógł sprawdzić, czy to co się sprawdza podczas fittingu na driving range czy symulatorze, sprawdzi się i w grze. Naprawdę warto dowiedzieć się czego potrzebujesz aby grać lepiej.

 

 

Maciej Miszczak

Absolwent Szkoły Głównej Handlowej. Cały czas pracuję w swoim zawodzie, obecnie zarządzam biurem podróży. Golfem zainteresował mnie mój przyjaciel Krzysztof Czupryna. Pierwsze treningi rozpocząłem pod jego okiem. I golf stał się moją wielką pasją. Później kontynuowałem naukę na Florydzie z najlepszymi instruktorami. Gdy mój poziom wiedzy na temat swingu był więcej niż wystarczający, na wiosnę w 2016 roku odbyłem 3 tygodniowe szkolenie dotyczące fittingu i napraw kijów golfowych. Było to znowu w USA, tym razem w Ohio, w szkole czołowego projektanta z branży Ralpha Maltby. Nieco wcześniej skompletowałem najlepszy w tej części Europy warsztat do fittingu i budowy kijów golfowych. Praca ze studentami i sprzętem golfowym sprawia mi wielką radość. I nie mogę się doczekać, kiedy nadejdzie ten dzień, gdy będę mógł zająć się wyłącznie golfem.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby dodać komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

SKLEPY GOLFOWE

Maciej Miszczak

Absolwent Szkoły Głównej Handlowej. Cały czas pracuję w swoim zawodzie, obecnie zarządzam biurem podróży. Golfem zainteresował mnie mój przyjaciel Krzysztof Czupryna. Pierwsze treningi rozpocząłem pod jego okiem. I golf stał się moją wielką pasją. Później kontynuowałem naukę na Florydzie z najlepszymi instruktorami. Gdy mój poziom wiedzy na temat swingu był więcej niż wystarczający, na wiosnę w 2016 roku odbyłem 3 tygodniowe szkolenie dotyczące fittingu i napraw kijów golfowych. Było to znowu w USA, tym razem w Ohio, w szkole czołowego projektanta z branży Ralpha Maltby. Nieco wcześniej skompletowałem najlepszy w tej części Europy warsztat do fittingu i budowy kijów golfowych. Praca ze studentami i sprzętem golfowym sprawia mi wielką radość. I nie mogę się doczekać, kiedy nadejdzie ten dzień, gdy będę mógł zająć się wyłącznie golfem.