Strona główna » Testy sprzętu golfowego – Mizuno S5 White Satin Wedge
TESTY SPRZĘTU

Testy sprzętu golfowego – Mizuno S5 White Satin Wedge

210712
210712
Oceń artykuł

Po napisaniu recenzji zegarka Garmin Approach s20 zastanawiałem się jak ona zostanie przyjęta, czy będzie pomocna, ale liczyłem także na komentarze. Zastanawiam się czy ich niewielka ilość wynika z tego, że odebrało czytelnikom mowę po przeczytaniu, czy może jednak przedmiot recenzji był dla was mało interesujący?

W ostatni długi weekend, snując plany o wielkości tego skromnego działu testów, postanowiłem otworzyć wszystkie okna w mieszkaniu (by producenci sprzętu nie musieli „walić przez nie do środka” tylko kulturalnie zostawić sprzęt do oceny) i pojechałem na pole golfowe wybić kilka koszyków na driving range moimi nowymi Mizuno S5 White Satin Wedge, które to jak zapewne się domyślacie będą bohaterami tego artykułu, a imiona ich:

  1. 50° z bouncem 07
  2. 54° z bouncem 12
  3. 58° z bouncem 12

2016-08-18 17.32.40

Nie jestem wielkim estetą golfa, także nie przywiązuje specjalnie uwagi do wyglądu sprzętu (wyczyszczony być musi), także kosmiczny wygląd rodem ze Star Trek nie przyspiesza tętna (dzięki Bogu, bo mam nadciśnienie), ale w momencie gdy chwyciłem za grip poczułem jakby zebrała się we mnie cała radość z otaczającego mnie miejsca, aż do momentu wybicia pierwszej piłki ….

2016-08-18 17.32.51

Okazało się jak zwykle, iż należy słuchać ludzi, którzy się znają na swojej robocie, dlatego by uniknąć kilku godzin dostrajania się do waszego sprzętu od razu odsyłam was do artykułów Maciej Miszczaka nt fittingu, a najlepiej będzie, jak od razu zarezerwujecie sobie termin.

 

Do tego wspaniałego mimo wszystko w skutkach dnia, używałem zwykłej S-ki dla początkujących. Najprostszy kij jaki można kupić do treningu golfa. Okazało się, iż moje nowe Mizuno są cięższe, mają inny środek ciężkości i trzeba trochę popracować nim uderzenia będą satysfakcjonujące.

 

Po godzinie gry znalazłem z nimi w końcu porozumienie i mogę przejść do meritum sprawy. Kije zapewniają, choć pewnie ilość czasu jaką poświęcam na trening ma też coś z tym wspólnego, świetną powtarzalność uderzeń i skupienie miejsca lądowania piłek. Muszę też przyznać, iż ich wybaczalność jest na dość dużym poziomie, gdyż ślady po uderzeniach wskazują, iż nie zawsze czysto trafiłem, a mimo to piłka zachowała odległość i w satysfakcjonujący sposób także kierunek.

 

Po wybiciu sporej ilości piłek wybrałem się z nimi na pole, przetestować ich wartość bojową. Tutaj zauważyłem największą poprawę. Wiadomo, że im więcej wedgy tym większe możliwości w okolicy 100 m od dołka, niemniej jednak zarówno z fairwaya, roughu jak i bunkrów możliwości rozegrania mi się zwiększyły, ale co ważniejsze dla tego artykułu precyzja wykonania każdego uderzenia. Kije dają bardzo dobre czucie piłki. Wiem, iż dla każdego zawodnika oznacza to coś zupełnie innego, niemniej jednak można poczuć się jak Luke Donald czy Chris Wood z tymi kijami, a to myślę jest w jakimś stopniu cel producenta.

 

Odrobinę danych technicznych nie zaszkodzi, choć można je znaleźć w każdym sklepie, który je oferuje. Kije poza rowkami, są także dodatkowo frezowane co ma zapewnić lepszą kontrolę i zwiększenie rotacji piłki. Działa. Po idealnym trafieniu na kijach zostają ślady piłki, ale nie odbicia tylko jakbyśmy zerwali kawałek pierwszej warstwy (lakieru?). Producent zapewnia nas, że ich nowy shaft – True Temper X115 – pozwala na osiągnięcie większej rotacji i zapewnia dużą kontrolę nad uderzeniem. Coś w tym z pewnością jest, gdyż podczas uderzenia kij jest stabilny i odnosimy wrażenie jakby szedł po sznurku. Po każdym uderzeniu jest takie poczucie dobrze wykonanej roboty, co dla amatora ma dodatkową wartość.

2016-08-18 17.33.14

Pierwsze doświadczenia z Mizuno S5 White Satin Wedge uznaje za udane i łącze z nimi pewne nadzieje na poprawę mojej krótkie gry. Nie obejdzie się pewnie bez lekkich modyfikacji, ale ich dokonam dopiero przy fittingu Ironów czyli na początku przyszłego sezonu.

Generalnie nie widzę minusów używania tych kijów. Jeden jedyny to jak zwykle cena, która w Polsce to ok 550 pln za szt., także im więcej możliwości gry dookoła greenu chcemy mieć, tym więcej środków należy zainwestować. Bez względu jednak na cenę, mam bardzo pozytywne wrażenia z używania tych kijów i z czystym sumieniem mogę polecić je wszystkim.

W przyszłym tygodniu, wyjątkowo w niedzielę zaprezentujemy kolejny sprzęt do treningu, a mianowicie Garmin TruSwing wraz z flagowym zegarkiem Garmina – model S6.

Przeczytaj więcej o piłkach do golfa

Zapisz

Zapisz

Maciej Supel

Maciej Supel
Golfista z miłości, Project Manager z konieczności

Komentarze

Kliknij tutaj aby dodać komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

    • To dobre pytanie, a odpowiedź zależy od Twoich umiejętności i chyba nie mi na nie odpowiadać. Niemniej jednak nie pozostawiając Cię z niedosytem informacji z mojej strony powiem tak: jeśli jesteś początkującą golfistką i Twoja “S” ma faktycznie 56st. to zastanowiłbym się nad wedgem 50st. z bouncem ok 10-12.

      Nie mniej jednak, istotą golfa wg producentów sprzętu dla początkujących jet odległość, także możemy śmiało założyć, że Twoja “S” nie ma 56st. także lepiej będzie zakupić dobrego, dopasowanego do Twojego swingu wedga 54-56. Prawda niestety jest taka, że jeden wedge to za mało. Oczywiście można robić backswing na 3/4, 1/2 itp. i tym sposobem zmieniać odległość uderzenia, ale w moim przekonaniu 2 wedge + PW to minimum, które należy posiadać w Torbie by pokryć możliwie dużą ilość uderzeń na Polu. Wedge służą nie tylko do wychodzenia z bunka czy roughu, to także strzały z fairwaya na 60m, 30m … Trzeba mieć odpowiednie kije w torbie by te odległości pokonać przy pełnym swingu (no może poza 30m) – w ten sposób zaoszczędzisz sobie nerwów i przede wszystkim zyskasz kilka uderzeń na rundę.

SKLEPY GOLFOWE

Maciej Supel

Maciej Supel
Golfista z miłości, Project Manager z konieczności