Zaprosiłem ostatnio do mojego clubfitting & swing studio, mojego serdecznego i zapracowanego kolegę z beginers series z Rajszewa. On w odróżnieniu ode mnie, zamiast zająć się na poważnie golfem, rzucił się bez opamiętania w wir światowej finansjery. Na szczęście opamiętał się na moment i zadzwonił do mnie. Postanowiłem postawić go nieco do pionu. Gdy dobraliśmy odpowiedni dla niego zestaw ironów, przyszedł czas na opanowanie jego swingu. Rzucał się chłopina do przodu niczym sprinter na taśmę. Zeszło nam się ze dwa piwa bezalkoholowe zanim się uspokoił. Ale na zakończenie naszych zajęć zadał mi pytanie o Truswinga – czy warto?  Odpowiedziałem jednym słowem: Warto !

Traf chciał, że akurat jestem szczęśliwym posiadaczem urządzenia Truswing, co prawda  do ćwiczeń mam symulator i kamery, a Truswing używałem do ćwiczenia tempa. Z resztą, ostatnio, dzięki temu mój rytm i tempo się poprawiły. Skoro się poprawiły, cudeńko leżało sobie gdzieś odłogiem. Kolega sympatyczny więc mu Truswinga pożyczyłem, tym bardziej, że deklarował chęć ćwiczenia w domu, a do tego Truswing nadaje się idealnie.

Jeśli masz to urządzenie i wystarczająco wysokie pomieszczenie, kawałek maty i piłko-chwyt – siatka lub gruba tkanina) możesz urządzić sobie domowy driving range. Oczywiście można naparzać piłki i bez pomocy Garmina ale czym to się skończy na wiosnę ? Gwarancji nie ma. Ale dzięki temu sprytnemu ustrojstwu każdy trening, czy w domu czy na drivig range jest dużo skuteczniejszy i bezpieczniejszy… o ile wiesz co robisz. A wiesz ? … Jeśli nie, to nie ma problemu, służę pomocą. Zerknij proszę na opis co jest dla Ciebie dobre a co złe tutaj. https://zwiazekgolfistow.pl/sprzet/22-test-garmin-true-swing.html

Autor: Maciej Miszczak

Instruktor Golfa Target 54 i Związku Golfistów Polskich

LINK:

 

You may also like

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.