Tydzień Nelly Kordy podczas Chevron Championship 2025 rozpoczął się od uroczystej kolacji mistrzowskiej,
która oddawała hołd jej czechosłowackim korzeniom i zachwyciła gości kawiorem wartym 4 000 dolarów. Zakończył się natomiast solidnym występem i obroną tytułu na miarę możliwości – choć sama golfistka przyznała, że ma jeden spory niedosyt.
W ubiegłym roku Korda zwyciężyła w Chevronie w ramach serii pięciu triumfów z rzędu, a jej dominacja była niepodważalna. Jednak w 2025 roku wszystko zaczęło się dużo trudniej. Już w pierwszej rundzie zanotowała wynik 77 (+5), a po siedmiu dołkach drugiej rundy była poniżej linii cuta ustalonej na +7.
Jednak liderka światowego rankingu pokazała klasę – zdobyła sześć birdie w ostatnich 11 dołkach piątkowej rundy, awansowała do weekendu i zakończyła turniej na 14. miejscu, pięć uderzeń za zwyciężczynią Mao Saigo.
„Chciałabym przygotować się lepiej”
Po ostatniej rundzie na polu The Club at Carlton Woods Korda nie ukrywała, że zabrakło jej czasu na odpowiednie przygotowanie się do obrony tytułu.
– Niestety, przyleciałam z Los Angeles w poniedziałek, więc po raz pierwszy zobaczyłam pole dopiero we wtorek, podczas pro-amu – powiedziała Korda. – Gdybym mogła coś zmienić, to na pewno przygotowałabym się lepiej, rozegrała więcej rund i poćwiczyła więcej uderzeń.
Plan zakładał rozegranie pro-amu we wtorek i zapoznanie się z całym polem w środę. Jednak środowe opady pokrzyżowały plany – po dziewięciu dołkach treningowych pogoda zmusiła organizatorów do czasowego zamknięcia pola. Korda, zamiast wracać po południu na dalszy trening, postawiła na regenerację.
– Chciałam skupić się na odpoczynku, ale ostatecznie trzeba przyjąć to na klatę. Miałam możliwość powrotu na pole, ale z niej nie skorzystałam – powiedziała szczerze. – A przez nowe zasady dotyczące pro-amu nie mogliśmy nawet trenować chippingu i puttingu, więc nie miałam okazji poczuć greenów. Tego naprawdę mi zabrakło.
Kolejne wielkie wyzwania przed nią
Gra w JM Eagle LA Championship tuż przed Chevronem sprawiła, że terminarz Nelly był napięty. W kolejnych turniejach wielkoszlemowych zamierza unikać podobnej sytuacji – nie zagra w tygodniach poprzedzających U.S. Women’s Open, KPMG Women’s PGA Championship oraz The Evian. Jedyne odstępstwo to ISPS HANDA Women’s Scottish Open, które poprzedza AIG Women’s Open.
Sezon 2024 był dla Kordy wręcz historyczny – siedem zwycięstw, tytuł Zawodniczki Roku Rolex oraz nagroda Rolex Annika Major Award. Ale ona sama wie, że to już przeszłość.
– To był bardzo wymagający tydzień. W piątek na ósmym tee miałam +7, więc jestem dumna z tego, że walczyłam. Ale wiem też, że muszę dużo poprawić. Tamten rok był niesamowity, ale nie pomoże mi teraz – powiedziała. – Jeśli już, to tylko zwiększy presję. Trzeba iść dalej, ciężko pracować i patrzeć przed siebie.
Nelly Korda wróci do gry za dwa tygodnie podczas Mizuho Americas Open na Liberty National w New Jersey. Potem tydzień przerwy i start w U.S. Women’s Open 2025 na polu Erin Hills – z nadzieją, że tym razem będzie znacznie lepiej przygotowana na wielkie wyzwanie.