W trzeciej rundzie US Open na Shinnecock Hills w Southampton doszło do spotkania, które komentatorzy telewizyjni okrzyknęli „parą przyszłości golfa”. 17-letni Miles Russell i 21-letni Jackson Koivun zagrali razem w sobotnim polu, przyciągając wzrok kibiców i ekspertów śledzących turniej.
Trudna runda, ale bez wstydu
Obaj amatorzy ukończyli rundę z wynikiem cztery powyżej par, co dało im łączny bilans siedem powyżej par w całym turnieju. Biorąc pod uwagę wietrzne i wymagające warunki na Shinnecock Hills oraz fakt, że obaj grali po raz pierwszy w weekendowej fazie wielkiego szlema, wynik był do przyjęcia. Uwagę zwrócił drive Russella na 18. dołku – piłka poleciała 407 jardów. „Trafiłem ją całkiem nieźle” – skwitował 17-latek z uśmiechem.
Koivun – mistrz akademicki gotowy na zawodowstwo
Koivun przez pewien czas zajmował pozycję najwyżej sklasyfikowanego amatora świata i wkrótce przejdzie na zawodowstwo. Jego akademicki dorobek robi wrażenie: grając dla Auburn, trzykrotnie zdobył indywidualny tytuł Southeastern Conference i doprowadził drużynę do dwóch tytułów mistrzowskich w ciągu trzech sezonów. Był pierwszym pierwszoroczniakiem od Justina Thomasa w 2012 roku, któremu przyznano Haskins Award – nagrodę dla najlepszego golfisty akademickiego w kraju. „Staram się nie myśleć o takich etykietkach, biorę dzień po dniu i pozwalam, żeby moja gra mówiła sama za siebie. Ale to miłe komplementy” – przyznał Koivun po rundzie.
Russell – leworęczny fenomen wprost ze szkoły średniej
Russell to leworęczny zawodnik, który jeszcze nie ukończył szkoły średniej, a już jest liderem rankingu American Junior Golf Association i zajmuje siódme miejsce wśród wszystkich amatorów na świecie. Do US Open zakwalifikował się przez 36-dołkowy kwalifikator – torbę podczas tego etapu niósł mu Charlie Woods, syn Tigera Woodsa. Jesienią Russell rozpocznie studia na Florida State University, gdzie Charlie Woods będzie jego kolegą drużynowym. „Golf to bardzo trudny sport. Jednego dnia masz wszystko pod kontrolą, a następnego to znika. Trzeba to blokować i robić swoje” – powiedział 17-latek.
Nowe znajomości i spojrzenie w przyszłość
W pierwszych dwóch rundach Russell grał w parze z 54-letnim Padraigiem Harringtonem. Sobotnie spotkanie z Koivunem dało mu okazję do rozmowy z graczem bliższym wiekiem – skorzystał z niej, zasięgając rad dotyczących życia akademickiego. Obaj starali się traktować otaczający ich szum medialny z dystansem, choć Russell przyznał, że mimo wczesnej godziny startowej zebrała się wokół nich spora grupka kibiców. „Na początku mieliśmy dobre tłumy. Może gdybyśmy zagrali trochę lepiej, zostaliby dłużej – ale i tak było fajnie” – podsumował.
Szukasz wyposażenia do gry? Zobacz kije golfowe dla dzieci w sklepie GolfHelp.
Źródło: PGA Tour (pgatour.com).