Clark dyktuje tempo na Shinnecock Hills
Trwająca trzecia runda US Open na Shinnecock Hills w Southampton (stan Nowy Jork) przynosi dotychczas jeden wyrazisty obraz: Wyndham Clark, zwycięzca tej imprezy z 2023 roku, prowadzi turniej z wynikiem -7 po sześciu zaliczonych dołkach rundy. Bezpośrednio za nim plasuje się Sam Stevens na -4, natomiast na trzeciej pozycji ex aequo znaleźli się Sam Burns oraz Xander Schauffele, obaj z wynikiem -2.
Clark i Matt Fitzpatrick – triumfator US Open z 2022 roku – rywalizują w ostatniej parze, która wyszła na pole o godzinie 15:45 czasu wschodniego. Start rundy nie okazał się jednak łatwy dla żadnego z nich: Clark zaliczył bogey na pierwszym dołku, a Fitzpatrick stracił uderzenie na każdym z pierwszych trzech dołków. Wśród ośmiu zawodników tworzących cztery ostatnie pary każdy zanotował przynajmniej jedno bogey na odcinku dołków 1–3. Aktualnie poniżej par w łącznej klasyfikacji pozostaje zaledwie dziewięciu graczy, a tylko pięciu legitymuje się wynikiem lepszym niż -1.
Scheffler i McIlroy odrabiają straty
Dwie największe gwiazdy w pogoni za Clarkiem zaczęły rundę poniżej oczekiwań. Scottie Scheffler otworzył grę dwoma bogeyami i po 14 zaliczonych dołkach notuje wynik na poziomie par – traci już siedem uderzeń do lidera. Rory McIlroy, zwycięzca US Open z 2011 roku, po stracie uderzenia na dołku nr 3 (efekt niecelnego drive’a) przez 13 dołków utrzymuje się również na poziomie par. Ulsterczyk zdołał jednak obronić par na wymagającym par-4 dziewiątym dołku, ratując się mimo zagłębienia piłki w thick roughu po kłopotliwym uderzeniu z tee.
Przed wyjściem na pole Clark otrzymywał wsparcie od swojej mental coach Julie Elion. Zarządzanie presją prowadzenia wydaje się w tym kontekście równie istotne co techniczna strona gry.
Grillo z czterema birdie z rzędu
Pozytywną niespodzianką trzeciej rundy jest Emiliano Grillo z Argentyny. Zawodnik rozpoczął dzień z wynikiem +3, dziesięć uderzeń za Clarkiem, lecz na dołkach 6–9 zaliczył cztery birdie z rzędu – jako zaledwie drugi gracz w całym tygodniu. Po ukończeniu rundy Grillo utrzymał wynik poniżej par i wskoczył do czołowej dziesiątki klasyfikacji generalnej.
Shinnecock Hills bez litości dla stawki
Pole nie oszczędza nikogo. Dylan Wu, który startował w jednej z pierwszych par w tej rundzie, opisał warunki jako „bardzo, bardzo trudne” i przyznał, że musiał się śmiać z niektórych „niemożliwych” sytuacji, w jakich się znalazł. Wiatr wprawdzie nieco zelżał w porównaniu z porannymi podmuchami, lecz Shinnecock Hills nadal stawia graczom najwyższe wymagania. Clark prowadzi, pytanie brzmi – czy ktokolwiek zdoła skrócić dystans przez pozostałe dołki Moving Day.
Po więcej sprzętu zajrzyj po piłki golfowe — sklep GolfHelp.
Źródło: PGA Tour (pgatour.com).