Grafika wygenerowana przez sztuczną inteligencję (AI).
Jake Morrow, redaktor działu sprzętu w GOLF.com, od początku roku śledzi swoją grę w aplikacji Arccos. W kolejnym miesięcznym podsumowaniu opisuje, co dała mu najnowsza aktualizacja: nowe funkcje porównywania kijów pomogły mu zdecydować o składzie torby, a dokładniejsze analizy zmieniły sposób myślenia na polu.
Nowy interfejs i głębsze analizy
Według autora nowy interfejs jest bardzo intuicyjny, a do szczegółowych danych łatwiej dotrzeć, więc szybciej wyciąga się wnioski. Każda funkcja ma szybki podgląd z ogólnym obrazem sytuacji, a obok niego głębsze analizy, które pozwalają ustalić, co naprawdę dzieje się w grze. To właśnie te szczegółowe dane zaczęły poprawiać jego wyniki.
Błąd z wedge’ami poniżej 120 jardów
Morrow wiedział, że wiele uderzeń z odległości poniżej 120 jardów kończy przed celem. Nie wiedział jednak, że większość z nich ląduje też po lewej. Na polu zrozumiał przyczynę: próbował mocno uderzać kijem, który i tak nie dawał wystarczającego dystansu. Przy 105 jardach zamiast spokojnie zagrać sand wedge’em, z całej siły uderzał lob wedge’em. Przy mocnym zamachu zamykał lico, a zamknięte lico posyłało piłkę w lewo.
Problem z lewą stroną udało się rozwiązać. Uderzenia wciąż bywają krótkie, częściowo dlatego, że autor gra na greenach nachylonych od tyłu do przodu, gdzie lepiej zostać przed flagą, a częściowo dlatego, że bierze właściwy kij, boi się, że piłka poleci za daleko, i uderza za słabo. Nad tym nadal pracuje.
Driver tylko wtedy, gdy ma sens
Dane pokazały też, że choć driver zwykle daje mu zysk uderzeń, w każdej rundzie zdarza się jeden bardzo zły zamach zakończony karą. Po przejrzeniu najgorszych rund okazało się, że kary padały często na dołkach, na których drivera w ogóle nie trzeba było brać. Morrow przyznaje, że źle rozumiał statystykę zysku uderzeń z tee: na polach, na których gra, driverem uderza tylko siedem lub osiem razy na 14 możliwych.
W jednej rundzie sprawdził ćwiczenie podpowiadane przez Arccos. Pierwszą dziewiątkę zagrał po swojemu, z driverem na każdym dołku, a drugą z większym namysłem, dobierając kij tak, by przygotować dobre uderzenie do greenu. Różnica w wyniku wyniosła osiem uderzeń.
Porównanie driverów
Testy driverów trwają w tym roku długo. Celem jest wybór kija na wrześniowy turniej Player’s Cup organizowany przez BryanGolf w Reunion Resort. Morrow waha się między dwoma ulubionymi modelami i korzysta z rozbudowanej funkcji porównywania kijów w Arccos, w tym z oceny przygotowanej przez sztuczną inteligencję. Na razie pierwsze miejsce w torbie zachowuje Qi4D, ale różnica wobec drugiej konfiguracji (GTS3 z nowym trzonkiem Mitsubishi 1k Pro Orange RIP) jest niewielka i potrzeba więcej danych.
Cele na kolejny miesiąc
- kontrola dystansu poniżej 120 jardów,
- lepsza krótka gra, zwłaszcza krótkie uderzenia z wysokiej trawy,
- rozsądniejsze decyzje na tee i unikanie kar.
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z golfem, warto sprawdzić kije golfowe - sklep GolfHelp.
Źródło: Golf.com.