Twarde i wypalone fairwaye Royal Birkdale sprawiły, że w zeszłym tygodniu wielu zawodników przygotowało zapasowe wedge’e z niższym bounce’em „na wszelki wypadek”. Amator widząc suchy, twardy teren, odruchowo sięga po wedge z niższym bounce’em, żeby stopka nie odbijała główki od ziemi tuż przed kontaktem z piłką. Na Tourze decyzja o wyborze grindu wygląda jednak zupełnie inaczej i jest dużo bardziej indywidualna.
Bounce statyczny to nie wszystko
Wartość bounce’u wybita na stopce wedge’a pokazuje jedynie, jak kij układa się na płaskiej powierzchni. To, co dzieje się realnie w momencie uderzenia, zależy od tak zwanego bounce’u dynamicznego, czyli sposobu, w jaki dany zawodnik wprowadza główkę w murawę. Stromy kąt ataku połączony z przesuniętym do przodu trzonkiem zamienia wedge o wysokim bounce’u w kij mocno kopiący w ziemię. Z kolei płaska, spłaszczona dostawa z uniesioną rączką może sprawić, że nawet wedge o średnim bounce’u zacznie się ślizgać, jeśli grind nie zostanie dopasowany do indywidualnego kąta leżenia zawodnika.
Trzy różne dostawy, trzy różne rozwiązania
Zestawy wedge’y Ryana Foxa, Shane’a Lowry’ego i Nico Echavarrii pokazują, jak trzy odmienne techniki uderzenia prowadzą do trzech różnych rozwiązań sprzętowych przy tych samych, twardych warunkach turniejowych na Royal Birkdale.
Ryan Fox: wysoki bounce dla stromej dostawy
Fox, grający pełnym zestawem Srixon/Cleveland w tygodniu, w którym sięgnął po swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy, reprezentuje graczy o bardzo stromej dostawie główki do piłki. Taka technika wymaga specyficznego doboru grindu, inaczej niż podpowiadałaby sama twardość podłoża. W jego torbie znalazły się trzy wedge’e w grindzie MID: model 50 stopni na trzonku True Temper Dynamic Gold X100 z kątem leżenia 63 stopnie, model 56 stopni na trzonku True Temper Dynamic Gold S400 z kątem leżenia 63,5 stopnia oraz model 60 stopni na tym samym trzonku S400, również z kątem leżenia 63,5 stopnia. Wszystkie trzy kije mają standardową długość.
Taki zestaw pozwala Foxowi zachować kontrolę nad główką mimo stromego kąta ataku, zamiast automatycznie rezygnować z bounce’u tylko dlatego, że fairwaye na Royal Birkdale były suche i szybkie.
Lekcja dla graczy amatorskich
Przykład Foxa pokazuje, że o wyborze wedge’a na twardych warunkach nie powinna decydować wyłącznie twardość gruntu. Kluczowe jest dopasowanie grindu, kąta leżenia i bounce’u do własnego kąta ataku oraz sposobu wprowadzania główki w murawę, a nie automatyczne sięganie po niższy bounce tylko dlatego, że fairwaye są suche i szybkie.
Po więcej sprzętu zajrzyj po gripy w sklepie GolfHelp.
Źródło: Golf.com.