Eric Cole otworzył Travelers Championship rundą 63 (−7) na TPC River Highlands w Cromwell i po czwartkowych zmaganiach samotnie prowadzi w stawce. Bezpośrednio za nim ugrupowała się aż sześcioosobowa grupa na −6, w której znalazł się między innymi Scottie Scheffler.
Wyjątkowo niska punktacja w pierwszej rundzie
Krótszy układ TPC River Highlands stworzył zawodnikom doskonałe warunki do atakowania dołków — miękkie i podatne greeny umożliwiały uderzenia wedgem z bliskich odległości, co przekładało się na serie birdies. Średnia wyników w pierwszej rundzie wyniosła 67,9, a aż 55 spośród 72 startujących przekroczyło próg paru — to jeden z najniżej punktowanych czwartkowych otwarć w całym sezonie PGA TOUR.
Poza Cole’em na pozycji lidera, do grupy na −6 dołączyli: Nico Echavarria, Ben Griffin, Matt Fitzpatrick, Kris Reitan, Bud Cauley oraz Scottie Scheffler. Na ósmym miejscu ex aequo znaleźli się Patrick Cantlay, Brandt Snedeker, Aaron Rai, Viktor Hovland, Justin Rose i Corey Conners — wszyscy z wynikiem −5. Russell Henley i Brian Harman zajmują pozycje w czołowej piętnastce z wynikiem −4.
Scheffler bez bogey — runda z niedosytem
Cole zagrał czystą kartę i przez cały czwartek prezentował pełną kontrolę nad grą od tee do greenu. Jednak uwagę całej stawki przykuła runda Scottiea Schefflera — bogey-free 64 (−6), po której odnosiło się wrażenie, że Amerykanin zostawił kilka birdies na trasie. Scheffler jest byłym triumfatorem Travelers Championship i wyraźnie wrócił do Cromwell po kolejny tytuł.
Sam Burns czarnym koniem drugiej rundy
Prawdziwym odkryciem czwartku okazał się Sam Burns. Zagrał rundę bez żadnego bogey, ale jego putter zawiódł w kluczowych momentach — Burns miał 15 szans na birdie z odległości do 20 stóp na greenie, lecz zamienił zaledwie cztery z nich. Statystyki sezonowe plasują go jako numer jeden w puttowaniu wśród całej stawki turnieju. Zakończył pierwszą rundę trzy uderzenia za liderem, a analitycy wskazują go jako kandydata do odrabiania strat już w rundzie drugiej. Burns regularnie pojawia się na tablicy wyników niedzielnych popołudni i wraca do gry z wysoką pewnością siebie.
Zaktualizowane kursy przed drugą rundą
Po pierwszej rundzie bukmacher DraftKings zaktualizował kursy — Scheffler awansował do roli zdecydowanego faworyta (+235), a jego kurs skrócił się o połowę w stosunku do wartości sprzed turnieju. W dalszej kolejności plasują się: Matt Fitzpatrick (+880), Ben Griffin (+1500), Patrick Cantlay (+1600), Eric Cole (+1900) oraz Bud Cauley i Sam Burns — obaj z kursem +2100.
Russell Henley otworzył turniej spokojnie: cztery uderzenia poniżej paru przy grze od tee na wysokim poziomie, choć podejścia nie zadziałały w pełni. Przy jego renomowanej celności z pola, eksperci spodziewają się odbicia w kolejnych rundach. Henley ma też udokumentowaną historię dobrych wyników właśnie na TPC River Highlands.
Grę zaczynasz od dobrego wyposażenia — zobacz gripy w sklepie GolfHelp.
Źródło: PGA Tour (pgatour.com).