Bryson DeChambeau w czwartek, po pierwszej rundzie brytyjskiego turnieju LIV Golf rozgrywanego na polu JCB Country Club, po raz pierwszy od zakończenia Open Championship stanął przed dziennikarzami. Wcześniej, tuż po turnieju wielkoszlemowym, odmówił udzielania wywiadów.
Udana runda w Anglii
Amerykanin zanotował wynik osiem pod par, drugi najlepszy tego dnia. Birdie zapisał na pierwszych trzech dołkach, w dalszej części rundy zaliczył też dwa bogey. Jak sam przyznał, „zagrał dziś świetnie”.
Powrót do tematu kary z piątego dołka
Dziennikarze dopytywali go o „przeciwności losu”, czyli karę dwóch uderzeń nałożoną w piątek na piątym dołku Royal Birkdale za poprawienie warunków wokół piłki. DeChambeau stanowczo nie zgadzał się wtedy z decyzją sędziów, a jego transmitowana na żywo wymiana zdań z oficjelami zelektryzowała kibiców, opóźniła harmonogram turnieju i kosztowała go spadek z drugiego miejsca. Ostatecznie zawodnik zajął dzieloną 14. lokatę.
„To był dobry bój”
Zapytany, co wynosi z minionego tygodnia, DeChambeau z uśmiechem odpowiedział najpierw żartem, że „awansował do gry po cięciu” – nawiązując do trzech niespodziewanych odpadnięć po cięciu w tegorocznych turniejach wielkoszlemowych, przez co awans do rywalizacji w Open Championship uznał za swój dotychczasowy szczyt sezonu. Dodał jednak poważniej: „To był dobry bój. Szkoda, że nie dałem z siebie więcej w sobotę i niedzielę. Czułem, że mogłem. Gdyby nie piąty dołek, na którym zagrałem trzy powyżej par, i jedenasty, to razem sześć uderzeń. Tyle wystarczyłoby, żeby być liderem. Dwa dołki dzieliły mnie od Claret Jug”.
Straty na piątym i jedenastym dołku
Po nałożeniu kary dwóch uderzeń DeChambeau zakończył piątkową grę na piątym dołku wynikiem triple bogey. W niedzielnej, finałowej rundzie zgubił piłkę na jedenastym dołku, co również przełożyło się na triple bogey, a całą rundę zamknął wynikiem 72 uderzeń, dwa powyżej par. Ostatecznie stracił sześć uderzeń do zwycięzcy turnieju, Ryana Foxa.
Herbert liderem po pierwszej rundzie
Jedynym zawodnikiem wyprzedzającym DeChambeau po pierwszej rundzie brytyjskiego turnieju LIV Golf jest Lucas Herbert, który podczas Open Championship również grał w końcowych grupach w weekend i zajął ostatecznie dzielone 6. miejsce.
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z golfem, warto sprawdzić piłki golfowe w GolfHelp.
Źródło: Golf.com.