Collin Morikawa zakończył Travelers Championship z wynikiem -20, zaledwie jedno uderzenie za duet Scottie Scheffler–Viktor Hovland, którzy z identycznym rezultatem -21 mieli rozegrać playoff w poniedziałek. Mimo że Amerykanin pominął decydującą dogrywkę, czwarta runda na TPC River Highlights pozostawiła go w świetnym nastroju.
Runda dnia: 9 poniżej paru
Morikawa oddał w niedzielę 61 uderzeń – to był najniższy wynik czwartej rundy całego pola turniejowego. Wyszedł na trasę z wyraźnym planem: rano powiedział żonie, że chce zagrać właśnie 61 i zakończyć trzytygodniową serię startów z podniesionym czołem. Plan się powiódł. Pierwsze dwa dołki to birdie, na pierwszych dziewięć dołków zanotował łącznie 5 poniżej paru. Na drugiej połowie dołożył kolejne birdie na dziesiątce, trzynastce i szesnastce.
Bunkier, deszcz i birdie na osiemnastce
Najbardziej efektowne uderzenie dnia przyszło na dołku 18., w trakcie ulewnego deszczu. Morikawa zagrał podejście z bunkiera na fairwayu i zatrzymał piłkę osiem stóp od flagi, po czym pewnie wbił putt zamykający rundę birdie. Przy wyborze kija wahał się między pitching wedgem a żelazem 9, ostatecznie stawiając na to pierwsze. Mokry piasek i wiatr zagrały na jego korzyść – kontakt z piłką był czysty.
Statystyki i kontekst sezonu
W niedzielę Morikawa zyskał ponad sześć i pół uderzenia względem reszty stawki i prowadził w kategorii Strokes Gained: Putting. To jego szóste top-10 sezonu – wcześniej wygrał AT&T Pebble Beach Pro-Am. Sezon nie był jednak wolny od komplikacji: wycofał się z THE PLAYERS Championship po jednym dołku z powodu kontuzji pleców, wziął miesięczną przerwę i wrócił na Masters, gdzie zakończył rywalizację z wynikiem ex aequo na siódmym miejscu.
Co dalej? The Open Championship
Morikawa przyznał, że plecy nadal nie pozwalają mu trenować tyle, ile by chciał, choć stan zdrowia jest wyraźnie lepszy niż podczas Masters. Kolejnym turniejem Amerykanina będzie The Open Championship – do tamtego czasu planuje odpocząć i spędzić czas z żoną i nowonarodzonym dzieckiem. W poczekalni w klubhousie, czekając na finisz liderów, zdążył zjeść kanapkę z lodami.
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z golfem, warto sprawdzić gripy w sklepie GolfHelp.
Źródło: PGA Tour (pgatour.com).