Butch Harmon, legenda szkolenia golfowego i członek galerii sław GOLF Top 100 Teachers, przyznał w podcaście, że najciekawszy pomysł na problem dystansów pochodzi od Jose Marii Olazabala – dwukrotnego zwycięzcy Masters.
Wycofanie piłki? Harmon wątpi
Harmon wystąpił w najnowszym odcinku podcastu „The Smylie Show”, prowadzonego przez Smylie’ego Kaufmana – zwycięzcę PGA Tour. Zapytany o potencjalne zmiany ograniczające dystanse, wyraził sceptycyzm wobec obu najczęściej dyskutowanych rozwiązań. Ball rollback jego zdaniem nie jest odpowiedzią. Ograniczenie możliwości drivera to z kolei, jak stwierdził, temat, na który przyszło już za późno: producenci wydali setki milionów dolarów na rozwój tych kijów.
Cztery organizacje, jedna data: styczeń 2030
Debata nabrała rozmachu dwa tygodnie przed nagraniem odcinka, podczas US Open. Cztery organizacje zarządzające golfem – USGA, R&A, PGA Tour i DP World Tour – ogłosiły zmianę harmonogramu wdrożenia ball rollbacku. Zamiast etapowego podejścia – 2028 dla profesjonalistów i 2030 dla pozostałych graczy – wybrano jedną wspólną datę: styczeń 2030. Władze zapowiedziały też, że zmiany mogą wykraczać poza samą piłkę.
Olazabal: zmniejsz liczbę kijów do dziewięciu
W tym kontekście Harmon przytoczył propozycję Olazabala. Dwukrotny mistrz Masters zaproponował rozwiązanie, które nie wymaga modyfikacji ani piłki, ani kijów. Wystarczy zmniejszyć dozwoloną liczbę kijów w torbie – z czternastu do dziewięciu. Z putterem pozostałoby osiem kijów do gry. „Nauczylibyście się, kto potrafi grać w golfa” – miał powiedzieć Olazabal.
Harmon przyznał, że sam nie wie, skąd wzięła się liczba czternaście. Na antenie stwierdził: nie byłby to świetny turniej, w którym można grać tylko dziewięcioma kijami? Nie można po prostu wywalić drive’a i sięgnąć po wedge’a – trzeba grać w golfa. Propozycję Olazabala określił mianem „najciekawszej”.
Kształtowanie piłki zamiast siły
Kaufman potwierdził, że takie ograniczenie wymusiłoby lepszą kontrolę trajektorii i kształtowanie lotu piłki – draw, fade, różne wysokości. Gracze nie mogliby polegać wyłącznie na długości uderzenia z tee. Obaj rozmówcy zauważyli, że mniejsza liczba kijów oznaczałaby niższą sprzedaż sprzętu, co stanowi realne wyzwanie dla branży. Harmon nawiązał też do zjawiska zmienności wyników – zawodnik strzelający 62 lub 63 jednego dnia i 73 kolejnego – sugerując, że dziewięć kijów mogłoby wydobyć z gry więcej prawdziwego rzemiosła.
Po więcej sprzętu zajrzyj po gripy — sklep GolfHelp.
Źródło: Golf.com.